Dziennik Gazeta Prawana logo

Pekin wykrada amerykańskie sekrety

13 października 2007, 16:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Chińczycy na potęgę wykradają amerykańskie sekrety wojskowe oraz gospodarcze. Szpiegiem może być każdy: inżynier, naukowiec czy student. Macki chińskiego wywiadu stały się już tak wszechobecne, że wczoraj ostrzegł przed nimi sam szef FBI Robert Mueller - pisze DZIENNIK..

"Chiny wykradają nasze sekrety, nie tylko po to, by dokonać skoku w dziedzinie technologii wojskowej, ale także aby wzmocnić swoją gospodarkę. To bardzo poważne zagrożenie dla przedsięwzięć, które realizujemy" - ostrzegał Mueller, który odpowiadał na pytania Komisji Sprawiedliwości Izby Reprezentantów. "Wiele razy powtarzaliśmy, że oskarżenia o wykradanie amerykańskich sekretów wojskowych są bezpodstawne i wynikają ze złej woli Waszyngtonu" - odpowiedział mu natychmiast rzecznik chińskiego MSZ Qin Gang.

Ale ani Amerykanie, ani eksperci nie wierzą w te zapewnienia. "Pekin od lat prowadzi politykę wykradania informacji. To oczywiste, że wszystko odbywa się za przyzwoleniem władz" - mówi DZIENNIKOWI Barbara Mittler, sinolog z uniwersyteru w Heidelbergu. Co więcej, Chińczycy wcale nie ograniczają się do zdobywania technologii wojskowej. W równym stopniu zainteresowani są cywilnym know-how, z którego ochoczo korzysta dynamicznie rozwijająca się gospodarka Państwa Środka

"Chiny chcą doścignąć rozwinięty świat tak szybko jak to możliwe. A najskuteczniejszym sposobobem przyspieszenia tego procesu jest szpiegostwo gospodarcze. Gdy kradniesz, zamiast stworzyć coś samemu, oszczędzasz lata" - mówi dziennikowi "USA Today" Joel Brenner, szef Narodowego Biura Kontrwywiadu.

Skala tego zjawiska jest przeogromna. Około jednej trzeciej spośród kilku tysięcy rozpoczętych ostatnio przez FBI śledztw w sprawie szpiegostwa przemysłowego ma powiązania z chińskimi agencjami rządowymi, instytucjami naukowymi czy przedsiębiorstwami. Bruce Carlsona z departamentu kontrwywiadu Federalnego Biura Śledczego podkreśla, że od 2001 roku liczba śledztw przeciwko chińskim szpiegom cały czas rośnie.

Zaniepokojenie Białego Domu jest tym bardziej zasadne, że cele, skala i metody stosowane przez Chińczyków w niczym nie przypominają klasycznych amerykańsko-sowieckich pojedynków szpiegowskich z czasów zimnej wojny.
Pekin bowiem nie tylko w równym stopniu dąży do zdobycia technologii wojskowych, co zaawansowanych technologii przemysłowych, ale też pozyskuje je nie tylko przy pomocy zawodowych szpiegów.

Wraz z nimi na potęgę Pekinu pracuje cała armia chińskich i pochodzących z Chin inżynierów, naukowców, studentów, którzy uczą się lub pracują na ameryńskich uniwersytetach bądź w placówkach badawczych. Szacuje się, że w Stanach Zjednoczonych mieszka 3,3 miliona osób chińskiego pochodzenia. Oczywiście, tylko nieliczni mają dostęp do cennych informacji i nie wszyscy je przekazują chińskim władzom, ale mimo to skala problemu jest ogromna.

Najgłośniejszym w ostatnich kilku latach przypadkiem chińskiego szpiegostwa przemysłowego jest sprawa Chi Maka, od ponad 20 lat obywatela USA, który pracował w kalifornijskiej firmie zbrojeniowej Power Paragon. Okazało się, że cały czas przekazywał władzom chińskim technologie wykorzystywane do budowy okrętów wojennych. W październiku 2005 roku, po 20-miesięcznym śledztwie został aresztowany wraz z żoną, bratem i bratową, zaś w maju tego roku uznany winnym zarzucanych mu czynów. Teraz czeka na wyrok, grozi mu nawet 35 lat więzienia. A Chiny budują właśnie swój pierwszy lotniskowiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Autor bez zdjęcia
Bartłomiej Niedziński
Dziennikarstwem zajmuje się od 11 lat, przed „DGP” pracował m.in. w Polskiej Agencji Prasowej, „Życiu”, „Przekroju”, „Fakcie” i „Dzienniku”. Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się Europą Zachodnią, w tym przede wszystkim Wielką Brytanią i Irlandią, Ameryką Łacińską, a także rynkami surowcowymi.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBoris Johnson kontra "najniebezpieczniejsza kobieta Wielkiej Brytanii". Kto wygra to starcie? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj