To miał być rutynowy zabieg wycięcia wyrostka robaczkowego. Ale na długo pozostanie w pamięci zarówno lekarzy, jak i rodziny chorego. Bo z powodu przerwy w dostawach prądu w szpitalu w argentyńskim mieście Villa Mercedes chirurdzy musieli operować w świetle...telefonów komórkowych. Zabieg się udał.
"Operacja trwała dwie godziny. Ostatnie minuty były straszne" - powiedziała żona 29-letniego mężczyzny.
Lekarze na próżno usiłowali oświetlić salę operacyjną światłami samochodu należącego do kuzyna chorego. Wreszcie wpadli na pomysł, żeby ciało chorego oświetlić światłem, jakie dają
ekrany telefonów komórkowych.
To było niespotykane na salach operacyjnych widowisko. Ale skuteczne. Operacja sie powiodła, a lekarze zyskali wdzięczność rodziny chorego. "Zrobimy zbiórkę na agregat prądotwórczy dla szpitala" - obiecał ojciec operowanego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|