Na szczęście obyło się bez ofiar. Większość mieszkańców najpierw była przerażona trwającą 20 minut eksplozją. Po chwili jednak ludzie zaczęli wyciągać telefony komórkowe i kamery. Potężny spektakl wulkaniczny został uwieczniony. Do tekstu dołączamy jedno z tych nagrań.
Na Filipinach wybuchła góra Bulusan - czwarty pod względem aktywności wulkan w tym kraju. Przez 16 miesięcy drzemał, aż wczoraj, po 9.00 rano, nad jadącymi do pracy "otworzył" się duszący parasol. Słup dymu i wulkanicznych popiołów osiągnął ponad pięć kilometrów wysokości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama