"Moja ocena w tym czasie była niesłuszna" - przyznał wiceprezydent we wczorajszym wywiadzie dla telewizji CNN w programie "Larry King Live". Cheney tłumaczył się, że wypowiadał się wówczas niedługo po udanych wyborach w Iraku i myślał, że zwiastują one uspokojenie sytuacji w tym kraju.
Oświadczył także, że gdyby nawet wiedział wtedy to, co wie dziś - że w Iraku nie było broni masowego rażenia i że wojna będzie kosztować życie ponad 3600 amerykańskich żołnierzy i kilkudziesięciu tysięcy Irakijczyków - nadal byłby za inwazją na Irak.
"Stanowczo uważam, że decyzje, które podjęliśmy w odniesieniu do Iraku i Afganistanu, były absolutnie prawidłowe" - przekonywał.
Dick Cheney przyznał po raz pierwszy, że w 2005 roku pomylił się, mówiąc, że iracki ruch oporu "znajduje się w agonii". Wtedy za te słowa na wiceprezydenta USA posypały się gromy. Uznano go za ignoranta i osobę oderwaną od rzeczywistości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Powiązane
Reklama
Reklama
Reklama