"Moja ocena w tym czasie była niesłuszna" - przyznał wiceprezydent we wczorajszym wywiadzie dla telewizji CNN w programie "Larry King Live". Cheney tłumaczył się, że wypowiadał się wówczas niedługo po udanych wyborach w Iraku i myślał, że zwiastują one uspokojenie sytuacji w tym kraju.

Oświadczył także, że gdyby nawet wiedział wtedy to, co wie dziś - że w Iraku nie było broni masowego rażenia i że wojna będzie kosztować życie ponad 3600 amerykańskich żołnierzy i kilkudziesięciu tysięcy Irakijczyków - nadal byłby za inwazją na Irak.

"Stanowczo uważam, że decyzje, które podjęliśmy w odniesieniu do Iraku i Afganistanu, były absolutnie prawidłowe" - przekonywał.