Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd namawia do erotycznych schadzek

13 sierpnia 2010, 07:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Emigracja zabija miłość
Emigracja zabija miłość/Inne
1,23 – tyle dzieci przychodzi na świat w statystycznej singapurskiej rodzinie. To najniższy wskaźnik w historii państwa. Rząd, obawiając się rozsadzenia systemu emerytalnego, zapowiedział akcję mającą skłonić młodych do chodzenia na randki i zakładania rodzin.

Choć pomysł może wydawać się śmieszny, problem, z jakim boryka się Singapur, jest poważny. Tzw. wskaźnik dzietności, który jeszcze w 2008 roku wynosił 1,28, w ubiegłym roku spadł do 1,23. By pokolenia się zastępowały i by miał kto pracować na przyszłe emerytury, wskaźnik dzietności powinien wynosić w Singapurze co najmniej 2,1.

W tym roku może być jeszcze gorzej, a to za sprawą przesądów związanych z chińskim zodiakiem. Trwa właśnie Rok Tygrysa, a urodzone w nim dziewczynki uważa się za niebezpieczne. Dlatego już na samym początku nowego roku, w lutym, premier Singapuru Lee Hsien Loong publicznie wezwał mieszkańców, by nie przejmowali się zabobonami i przyłożyli się do prokreacji. Najnowsze statystyki pokazują jednak, że siła tradycji jest ważniejsza od słów szefa rządu.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj