Groźny pożar wybuchł we wtorek po południu w powiecie gliwickim. Ogień pojawił się wzdłuż nasypu kolejowego na popularnym szlaku łączącym Katowice z Wrocławiem. Płomienie szybko objęły suchą trawę w okolicach miejscowości Rudziniec, Rzeczyce oraz Rudno. Sytuacja jest dynamiczna. Strażacy potwierdzają, że ogień przeniósł się z traw na pobliski las. Obecnie pożar zajmuje powierzchnię około dwóch hektarów.
Pociągi jadą żółwim tempem
Służby kolejowe musiały natychmiast zareagować na zagrożenie. Początkowo całkowicie wstrzymano ruch pociągów na zagrożonym odcinku. Sytuacja uległa lekkiej poprawie, ale pasażerowie nadal muszą liczyć się z opóźnieniami. Obecnie składy kursują, ale maszyniści mają nakaz zachowania szczególnej ostrożności. Na odcinku objętym akcją gaśniczą pociągi zwalniają do zaledwie 20 km/h.
W akcji uczestniczy ponad 30 zastępów straży pożarnej
Skala pożaru wymusiła zaangażowanie ogromnych sił. Na miejscu pracuje ponad 30 zastępów straży pożarnej. Ratownicy walczą z trzema głównymi ogniskami pożaru, które powstały wzdłuż torów. Ziemne zastępy wspiera lotnictwo. Do akcji włączyły się dwa samoloty i śmigłowiec. Maszyny dokonują zrzutów wody bezpośrednio na płonący las, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia.
Sytuacja wciąż nieopanowana
Mimo zaangażowania kilkudziesięciu wozów bojowych i lotnictwa, strażacy wciąż nie opanowali żywiołu. Prace utrudnia lokalizacja ognisk pożaru bezpośrednio przy torowisku. Rzeczniczka śląskiej straży pożarnej oraz oficerowie z Gliwic stale monitorują sytuację.