Dziennik Gazeta Prawana logo

Demolka w centrum Aten. Tłum dopadł byłego ministra

15 grudnia 2010, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kordon policyjny podczas demonstracji strażaków w Atenach
Kordon policyjny podczas demonstracji strażaków w Atenach/AP
Kolejny strajk generalny paraliżuje w środę Grecję. Nie działa transport publiczny, przestrzeń powietrzna nad krajem zamknięta, nie są nadawane wiadomości. Kilkutysięczny tłum anarchistów i chuliganów krąży po śródmieściu greckiej stolicy, wybijając szyby i obrzucając sklepy koktajlami Mołotowa.

To już siódmy strajk generalny od początku tego roku w Grecji. Grecy protestują przeciwko oszczędnościom i zmianom w prawie pracy, przyjętym w nocy z wtorku na środę.

Grecka policja użyła gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom w Atenach, którzy rzucali koktajle Mołotowa w stronę dwóch luksusowych hoteli w centrum miasta, w pobliżu siedziby parlamentu. Dziesiątki protestujących rzucały bombami zapalającymi, jeden samochód stanął w ogniu.

Ok. 200 uczestników marszu przeciw rządowym oszczędnościom zaatakowało w środę byłego ministra transportu przed siedzibą parlamentu w Atenach - podała agencja Reutera. Według świadków, minister jest ranny. Wykrzykując "Złodzieje! Wstydźcie się!" uczestnicy protestu rzucili się na Kostisa Hacidakisa, gdy wychodził on z parlamentu. Ministrowi po chwili udało się schronić w pobliskim budynku.

Ateny kolejny dzień stoją w ogromnych korkach. W związku z przeprowadzanymi od poniedziałku akcjami protestacyjnymi pracowników transportu publicznego nie jeździ metro, autobusy ani tramwaje. Mieszkańcy stolicy muszą korzystać z prywatnych samochodów.

W związku ze strajkiem kontrolerów lotów, zamknięta jest przestrzeń powietrzna nad Grecją, a na skutek protestu pracowników żeglugi wszystkie statki pozostały w portach.

Radio i telewizja nie nadają wiadomości, ponieważ do strajku przyłączyli się również dziennikarze.

W strajku udział biorą także nauczyciele, lekarze, pracownicy sądów, banków, poczt oraz przedsiębiorstw państwowych, głównie energetycznych.

Do uczestnictwa w strajku wezwały także związki zawodowe zrzeszające farmaceutów oraz pracowników sektora budowlanego.

W nocy z wtorku na środę parlament stosunkiem głosów 156 do 130 przyjął w trybie pilnym dwie reformy prawa pracy, obejmujące m.in. kolejne redukcje płac i możliwość przenoszenia niektórych pracowników sektora publicznego do innych zajęć w ramach restrukturyzacji.

Przedstawiciele socjalistycznego rządu premiera Jeorjosa Papandreu podkreślali, że zmiany prawa pracy są konieczne, aby pogrążony w kryzysie zadłużenia kraj mógł nadal korzystać z międzynarodowego pakietu ratunkowego. Pakiet ten opiewa w sumie na 110 miliardów euro i jest rozłożony na trzy lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: strajkgrecja
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj