Dziennik Gazeta Prawana logo

Miedwiediew posprzeczał się z Putinem. O ZSRR

27 grudnia 2010, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Miedwiediew posprzeczał się z Putinem. O ZSRR
PAP/EPA
Konflikty etniczne są "śmiertelnie niebezpieczne" dla Rosji i mogą spowodować jej rozpad, jeśli rządowi nie uda się zapobiec nacjonalizmowi przechodzącemu w przemoc i bardziej zdecydowanie likwidować rozruchy - powiedział w poniedziałek prezydent Miedwiediew.

Prezydent Rosji powiedział, że milicja musi działać twardziej, by tłumić takie zamieszki, do których doszło 11 grudnia nieopodal Kremla. Fani piłki nożnej i rasiści skandujący "Rosja dla Rosjan" starli się z milicją i pobili ludzi z mniejszości etnicznych na Kaukazie.

Miedwiediew powiedział w trakcie posiedzenia organu doradczego - Rady Państwowej - że regionalne władze muszą ściślej współpracować z grupami etnicznymi w celu zapobieżenia wzrostowi agresywnego nacjonalizmu.

"Konflikty międzyetniczne są śmiertelnie niebezpieczne dla Rosji" - powiedział Miedwiediew, podkreślając, że nie wolno dopuścić do tego, by jacyś "głupcy zniszczyli nasz wspólny dom".

Podczas posiedzenia doszło do wymiany zdań między prezydentem a premierem - piszą agencje. Premier Władimir Putin wskazał na ZSRR jako na przykład przyjaznych kontaktów między różnymi grupami etnicznymi. Prezydent Miedwiediew oświadczył, że doświadczeń radzieckich nie można powtórzyć.

>>> Zobacz wystąpienie Putina i odpowiedź Miedwiediewa

"Czy możemy powtórzyć to, co zostało zrobione w czasach ZSRR? Nie, to niemożliwe" - powiedział Miedwiediew przypominając, że Związek Radziecki był państwem opartym na ideologii i bardzo surowych prawach. "Rosja jest inna" - dodał.

11 grudnia doszło do starć pseudokibiców piłkarskich i nacjonalistów z milicyjnymi siłami specjalnymi OMON na Placu Maneżowym, w samym sercu Moskwy. Obrażeń doznały 32 osoby, a 66 zostało zatrzymanych, gdy manifestacja przekształciła się w starcia między milicją a tysiącami nacjonalistów i fanów piłki nożnej; domagali się ukarania winnych śmierci jednego z kolegów, który zginął w bójce z przybyszami z Kaukazu. To zdarzenie wywołało kolejne akty przemocy podyktowane ksenofobią.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj