Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabici, ranni, czołgi na ulicach. Świat patrzy na Egipt

28 stycznia 2011, 21:07
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zabici, ranni, czołgi na ulicach. Świat patrzy na Egipt
PAP/EPA
Prezydent Hosni Mubarak wysłał w piątek wojsko na ulice kilku egipskich miast, próbując stłumić starcia i demonstracje, których uczestnicy domagają się położenia kresu jego rządom. Starcia nie ustają. Źródła szpitalne informują o około 870 rannych w Kairze.

Mubarak wprowadził godzinę policyjną w Kairze, Suezie i Aleksandrii. Nie potwierdziły się doniesienia, że wprowadzono ją następnie we wszystkich egipskich miastach. Demonstranci pozostali na ulicach, rzucając wyzwanie siłom bezpieczeństwa. Niektórzy wspinali się na pojazdy opancerzone, machając flagami.

http://www.dailymotion.pl/video/xgsi8z_police-fire-tear-gas-at-protesters_news

Reuters pisze, że nie wiadomo jeszcze, jak wojsko zareaguje na protesty i jaką rolę odegra. Świadkowie mówią, że na placu Tahrir w Kairze kilka tysięcy ludzi zebrało się wieczorem przy jednym z pojazdów wojskowych. Demonstranci ściskali dłonie żołnierzom i skandowali "Armia i naród są zjednoczone. Rewolucja nadeszła".

W związku z wprowadzeniem godziny policyjnej egipskie linie lotnicze Egypt Air zawiesiły w piątek wieczorem na 12 godzin wyloty z Kairu. Zapewniono, że na kairskim lotnisku będą mogły lądować samoloty z zagranicy.

http://www.dailymotion.pl/video/xgshq9_protesters-swarm-egyptian-military-tank_news

Administracja USA wezwała rząd Egiptu do powściągliwości w odpowiedzi na protesty społeczne i zaapelowała o liberalizację autokratycznego systemu politycznego w tym kraju, pełniącego kluczową rolę dla utrzymania stabilizacji na Bliskim Wschodzie.

"Jesteśmy głęboko zaniepokojeni użyciem przemocy przez egipską policję i siły bezpieczeństwa przeciwko demonstrantom. Wzywamy rząd egipski, aby zrobił co w jego mocy dla powstrzymania sił bezpieczeństwa" - powiedziała w piątek sekretarz stanu Hillary Clinton.

Zdaniem obserwatorów Waszyngton próbuje wypośrodkować między chęcią poparcia demonstrantów a pragnieniem, aby w Egipcie pozostały u władzy siły gwarantujące stabilizację i ciągłość jego sojuszu z USA. Rządzący od 30 lat reżim prezydenta Mubaraka taki sojusz gwarantował.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel wezwała rząd Egiptu, by zezwolił na pokojowe demonstracje. Merkel powiedziała dziennikarzom w Davos, że stabilność Egiptu jest "wyjątkowo ważna, ale nie za cenę wolności słowa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj