Dziennik Gazeta Prawana logo

Powódź i cyklon zmusiły Australię do oszczędzania

7 lutego 2011, 11:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Powódź i cyklon zmusiły Australię do oszczędzania
PAP/EPA
Kraj, który dał sobie radę z kryzysem, musi znaleźć pieniądze na odbudowę kraju po katastrofach naturalnych. Premier Julia Gillard zapowiada cięcia wydatków budżetowych

Australia będzie musiała w tym roku zacisnąć pasa. Ale w przeciwieństwie do wielu innych państw wysoko rozwiniętych nie z powodu nieodpowiedzialnej polityki budżetowej, tylko aby pokryć koszty klęsk żywiołowych, które nawiedziły ten kraj. Premier Julia Gillard zapowiedziała wczoraj cięcia wydatków publicznych. – Przejrzymy budżet i podejmiemy decyzje. Nie pozostało już wiele łatwych rozwiązań, więc dalsze cięcia budżetowe będą bolesne – powiedziała Gillard w stacji Channel Ten.

Australię w ostatnich tygodniach dotknęła cała seria katastrof naturalnych – od połowy grudnia w stanie Queensland trwa największa w historii powódź, która zniszczyła uprawy bawełny, pszenicy i wstrzymała wydobycie węgla, a w połowie minionego tygodnia przez północną część tego samego stanu przeszedł cyklon Yasi. Na dodatek teraz powodzie powstają w Victorii. Queensland wytwarza 19 proc. australijskiego PKB i 10 proc. eksportu.

Całkowite straty gospodarcze nie zostały jeszcze wyliczone, ale niektórzy tamtejsi ekonomiści szacują je nawet na 30 mld dolarów australijskich (30 mld dolarów amerykańskich). To mniej więcej 2,5 proc. rocznego PKB i prawie połowa deficytu w bieżącym roku budżetowym. A tegoroczny wzrost gospodarczy zmniejszy się o pół punktu procentowego. Aby zebrać pieniądze na odbudowę ze zniszczeń, rząd już pod koniec stycznia zapowiedział wprowadzenie nadzwyczajnego podatku powodziowego dla średnio- i najlepiej zarabiających, który ma przynieść 1,8 mld dolarów, oszczędności budżetowe w wysokości 2,8 mld dolarów oraz wstrzymanie kilku planowanych inwestycji w infrastrukturę, co pozwoli zaoszczędzić kolejny miliard. Mimo że to nie wystarczy, Gillard oświadczyła wczoraj, że nie będzie zwiększać podatku powodziowego, a zamiast tego chce zmniejszyć wydatki na inne cele.

Australia przez globalny kryzys przeszła stosunkowo bezboleśnie i nie musiała wprowadzać w życie drastycznych programów oszczędnościowych. W porównaniu z USA, Japonią czy państwami Unii Europejskiej jej deficyt budżetowy nie jest duży (w bieżącym roku budżetowym, który się kończy 30 czerwca, wynosi on 4,7 proc. PKB), a rząd planuje, by już od lat 2012 – 2013 osiągnąć nadwyżkę. Na dodatek bezrobocie jest niewielkie, a australijski dolar w ciągu ostatnich kilku lat stale zyskuje na wartości.

Pomysł wprowadzania cięć z powodu katastrof naturalnych budzi jednak kontrowersje. Krytykuje go m.in. Warwick McKibbin, jeden z członków rady dyrektorów Banku Rezerw Australii (RBA), czyli tamtejszego banku centralnego. Jego zdaniem rząd powinien przestać fetyszyzować kwestię nadwyżki budżetowej, a zamiast tego zwiększyć zadłużenie. – Pożyczanie jest znacznie lepszą strategią. To klasyczny przypadek sytuacji, w której rząd powinien pożyczać. Mamy pole manewru, by krótkoterminowo zwiększyć deficyt z powodu tego typu katastrof – uważa McKibbin.

Zarówno podatek powodziowy, jak i oszczędności budżetowe muszą jeszcze zostać zaaprobowane przez deputowanych. A to nie będzie wcale łatwe, bo Gillard kieruje rządem mniejszościowym i musi zdobyć poparcie co najmniej czterech posłów spoza Partii Pracy. Głosowanie w tej sprawie jest zaplanowane na jutro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj