Dziennik Gazeta Prawana logo

Kadafi nie wybaczy Zachodowi. Ropa tylko dla Chin, Indii i Rosji

15 marca 2011, 17:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kadafi nie wybaczy Zachodowi. Ropa tylko dla Chin, Indii i Rosji
AP
Libijski przywódca Muammar Kadafi udzielił wywiadu niemieckiej telewizji RTL, w którym skrytykował kraje Zachodu za ich postawę wobec powstania w Libii. Jak oświadczył, jedynie Niemcy zachowały się odpowiedzialnie i mogą liczyć na libijskie kontrakty naftowe.

"Niemcy, inaczej niż wiele ważnych krajów Zachodu, przyjęły bardzo dobre stanowisko wobec nas" - powiedział Kadafi w wywiadzie, którego treść stacja RTL opublikowała we wtorek po południu.

"Niemcy przyjęły odpowiedzialne stanowisko i to Niemcy, a nie Francja, powinny mieć stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ" - dodał. Przyznał, że może sobie wyobrazić, iż Libia będzie współpracować z niemieckimi firmami.

Kadafi powiedział, że utracił zaufanie do Zachodu. "Nie ufamy zachodnim ambasadorom, którzy przeciw nam spiskowali. Nie ufamy zachodnim firmom - oświadczył. - Będziemy teraz inwestować w Rosji, Indiach i Chinach. Nasze kontrakty naftowe otrzymają rosyjskie, chińskie i indyjskie firmy. O Zachodzie zapominamy!".

Skrytykował też prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. "Jest moim przyjacielem, ale myślę, że oszalał" - dodał Kadafi. Według niego nawet współpracownicy francuskiego prezydenta twierdzą, że cierpi on na chorobę psychiczną.

Pochwały Kadafiego pod adresem rządu w Berlinie to następstwo zastrzeżeń, jakie Niemcy wyraziły wobec propozycji ustanowienia nad Libią strefy zakazu lotów. Wprowadzenie tego zakazu postulują przede wszystkim Francja i Wielka Brytania, aby zapobiec bombardowaniom ludności cywilnej przez lotnictwo Kadafiego. Ustanowienie strefy zakazu lotów wymagałoby rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. Chiny i Rosja są przeciwne zaangażowaniu w konflikt w Libii.

W 40-minutowej rozmowie z RTL libijski dyktator nazwał konflikt w swym kraju "małym incydentem" i zażądał przysłania do Libii komisji śledczej. "Zginęło tylko 150 do 200 ludzi, z czego połowa to funkcjonariusze sił bezpieczeństwa" - powiedział. Według Kadafiego w większej części kraju sytuacja jest spokojna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj