Dziennik Gazeta Prawana logo

G8 gotowe wyłożyć miliardy na demokrację w świecie arabskim

27 maja 2011, 12:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Antyrządowi plemienni wojownicy na pozycjach w centrum Sany
Antyrządowi plemienni wojownicy na pozycjach w centrum Sany/AP
Przywódcy państw G8 obiecali w piątek poparcie dla ruchów demokratycznych w krajach arabskich w wysokości nawet 20 mld dolarów - wynika z oświadczenia, które ma zostać wydane po szczycie we francuskim Deauville.

"Zmiany, które zachodzą na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej są historyczne i mogą otworzyć drzwi do transformacji podobnej do tej, która miała miejsce w Europie Środkowej i Wschodniej po upadku muru berlińskiego" - napisano w oświadczeniu, którego kopie otrzymali dziennikarze.

"My członkowie G8 zdecydowanie popieramy dążenia Arabskiej Wiosny oraz narodu irańskiego" - czytamy w komunikacie G8. Dodano, że przywódcy grupy z zadowoleniem przyjmują decyzję władz Egiptu w sprawie wystąpienia o pomoc do MFW i innych międzynarodowych instytucji finansowych, a także wniosek Tunezji o pożyczkę rozwojową.

"W tym kontekście banki będą mogły dostarczyć 20 mld dolarów, z czego 3,5 mld Europejski Bank Inwestycyjny przekaże w latach 2011-2013 Tunezji i Egiptowi na wsparcie odpowiednich reform" - napisano w oświadczeniu.

Przywódcy G8 stwierdzają również, że są "zbulwersowani" zabijaniem uczestników pokojowych protestów przez syryjskie siły bezpieczeństwa i zażądali natychmiastowego zakończenia przemocy w tym kraju. Jak zaznacza agencja Reuters, wbrew temu czego się spodziewano w oświadczeniu G8 nie zawarto bezpośredniej propozycji, by wystąpić przeciwko Syrii w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Uczestnicy szczytu potępili też użycie przemocy wobec demonstrantów w Jemenie i wezwali prezydenta Alego Abd Allaha Salaha, by wywiązał się ze swoich obietnic i ustąpił ze stanowiska.

"Wzywamy prezydenta Salaha, by niezwłocznie wypełnił swoje zobowiązania i pozwolił, by spełnione zostaną uprawnione aspiracje narodu jemeńskiego" - czytamy w dokumencie.

Zdaniem przywódców G8 również libijski przywódca Muammar Kadafi "stracił wszelką legitymację" do sprawowania władzy i powinien odejść. "Jest jasne, że Kadafi i jego reżim nadal popełniają ciężkie zbrodnie przeciwko narodowi libijskiemu. Kadafi stracił całą legitymację. Powinien odejść" - napisano.

Według AFP jeśli dokument zostanie przyjęty będzie to oznaczało, że również Rosja zdecydowała się wezwać libijskiego przywódcę do odejścia.

Z kolei po rozmowach dwustronnych prezydenta USA Baracka Obamy z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym Obama powiedział, że Stany Zjednoczone i Francja są zdecydowane kontynuować interwencję w Libii dopóki kryzys nie zostanie rozwiązany.

"Zgodziliśmy się, że poczyniliśmy postęp w kampanii w Libii, ale wypełnianie mandatu ONZ dotyczącego ochrony ludności cywilnej nie może być zakończone dopóki Kadafi pozostaje w Libii i dowodzi swoimi siłami działającymi przeciwko Libijczykom" - powiedział Obama po spotkaniu z Sarkozym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj