– czytamy w tekście brukselskiego korespondenta frankfurckiego dziennika Nikolausa Bussego. Autor narzeka, że europejskie gazety wciąż widzą w Niemcach nazistów lub – łagodniej – Bismarcków, zaś narody Południa są postrzegane jako lenie i oszuści.
"FAZ" przypomina w tym kontekście słynną już okładkę greckiej „Dimokratii” z niewybrednym komentarzem w sprawie kolejnych żądań trojki wobec Aten. Tytuł głównego tekstu na pierwszej stronie głosił . a ilustrowało go zdjęcie Angeli Merkel w mundurze NSDAP. Gazeta słowem nie wspomina jednak, że podobne komentarze pojawiały się też w niemieckich mediach.
"Der Spiegel" chociażby, najbardziej prestiżowy tygodnik naszych zachodnich sąsiadów, skomentował katastrofę włoskiej "Costa Concordii" słowami: .
W Italii komentarz został powszechnie uznany za rasistowski. Szef dziennika "Il Giornale" pisał: .
Prasa znad Renu sięga też do bardziej wyrafinowanych środków. Np. wyszukiwania w krajach Południa znanych ludzi, którzy chętnie potwierdzą wszelkie negatywne stereotypy.
"Die Welt" w grudniu 2011 r. zamieścił wywiad z wiekową grecką artystką Naną Muschuri. – mówiła piosenkarka, która od 50 lat mieszka poza Helladą. – skomentowała grecka publicystka Emanuela Siradaki.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.