Dziennik Gazeta Prawana logo

Sromotna porażka dotychczasowego faworyta Republikanów

23 lutego 2012, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
flaga USA
flaga USA/Shutterstock
W debacie Republikanów w Arizonie zwyciężył Mitt Romney. Były senator Rick Santorum, uważany do tej pory za faworyta, podczas telewizyjnej konfrontacji skompromitował się.

W zgodnej opinii obserwatorów najlepiej wypadł w debacie były gubernator Massachusetts, Mitt Romney, faworyt republikańskiego establishmentu. Telewizyjna potyczka może zadecydować o wynikach najbliższych prawyborów w Arizonie i Michigan.

Romney zepchnął do defensywy Santoruma wypominając mu, że jako senator kilkakrotnie głosował za podniesieniem pułapu zadłużenia USA - co krytykują konserwatyści - i za licznymi wydatkami rządowymi, które powiększyły deficyt budżetu.

Santorum próbował ripostować, przypominając, że Romney, który dziesięć lat temu był organizatorem zimowych igrzysk olimpijskich w Salt Lake City, starał się o dotacje federalne .

Romney odciął się natychmiast mówiąc: . Chodziło o poprawkę do jednej z ustaw o dotacjach na budowę niezbyt potrzebnego mostu na pustkowiach Alaski.

Santorum krytykował Romneya za reformę ochrony zdrowia w Massachusetts i sugerował, że były gubernator jest zakamuflowanym liberałem. Romney przypomniał mu wtedy: .

Do ataku na Santoruma przyłączył się kongresman Ron Paul nazywając go "fałszywym" konserwatystą. Wytknął mu głosowanie za kosztownymi programami rządowymi, jak ustawa o reformie oświaty, którą uchwalono z inicjatywy republikańskiego prezydenta George'a W. Busha.

Santorum wyglądał na zbitego z tropu, kiedy odpowiadał na niektóre zarzuty. Wyjaśnił, że głosował za funduszami na Planned Parenthood (Planowanie Rodziny, amerykańska organizacja popierająca prawa reprodukcyjne kobiet), ale . Sala zareagowała na to głośnym buczeniem.

Były przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich starał się zachować dystans do potyczek Romneya i Paula z Santorumem. Atakował głównie prezydenta Baracka Obamę, za każdym razem zbierając za to aplauz widowni.

Debatę sponsorowała telewizja CNN, a prowadził ją czołowy dziennikarz tej stacji John King. Większość pytań zadawali widzowie z sali i widzowie transmisji spotkania, przysyłający je przez internet.

Pytania dotyczące polityki zagranicznej skupiały się wokół konfliktu z Iranem i kryzysu w Syrii.

Paul, jak poprzednio, argumentował przeciwko militarnemu zaangażowaniu USA na świecie. Przestrzegał przed atakiem prewencyjnym na Iran twierdząc, że, że kraj ten buduje broń atomową.

Pozostali trzej kandydaci prześcigali się w krytyce Obamy za zbyt miękką - ich zdaniem - politykę wobec rywali i wrogów USA, zwłaszcza Iranu.

Romney powiedział, że jako prezydent będzie dostarczał broń powstańcom w Syrii. Skrytykował też politykę "resetu" wobec Rosji. - oświadczył.

W opinii ekspertów, poprawa stosunków z Rosją ułatwiła USA tranzyt wojsk do Afganistanu i przyczyniła się do poparcia przez Rosję ostrzejszych sankcji na Iran.

Ostatnio jednak pojawiły się sygnały ochłodzenia na linii Waszyngton-Moskwa. Rosja zawetowała w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rezolucję potępiającą reżim Baszara el-Asada w Syrii.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj