Polscy kibice są oburzeni zachowaniem bułgarskiej publiczności w półfinale Ligi Światowej siatkarzy w Sofii. Fani biało-czerwonych byli obrzucani różnymi przedmiotami. Ukradziono również flagi. "Pierwszy raz coś takiego przeżyłem" - przyznał Zygmunt Chajzer.. Podopieczni Andrei Anastasiego pokonali w sobotę gospodarzy 3:0 i po raz pierwszy w historii awansowali do finału. - powiedział PAP Chajzer, który od 20 lat nieprzerwanie jeździ za polskimi siatkarzami.
Wszystko zaczęło się pod koniec drugiego seta, kiedy Bułgarze zdecydowanie przegrywali i nie mogli nawiązać walki. Kibice narzekali również na służby porządkowe. - dodał prezenter telewizyjny, który zwrócił również uwagę na wyjście sędziów z hali. - podkreślił.
Pseudokibice z Bułgarii ukradli również polskie flagi, które rozwieszone były w hali. - powiedział Jurek z Płocka. Tym razem jego flaga z napisem "Polska. Płock" wisiała nad wejściem na sektor. - podkreślił kibic.
W niedzielę o godz. 19.45 warszawskiego czasu polscy siatkarze zmierzą się z Amerykanami w finale Ligi Światowej. Wcześniej, o 16.30 o trzecie miejsce zagrają Kubańczycy i Bułgarzy.