Dziennik Gazeta Prawana logo

Członkinie Pussy Riot winne. Pójdą do łagru na dwa lata

17 sierpnia 2012, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Członkinie zespołu Pussy Riot
Członkinie zespołu Pussy Riot/Newspix
Nadieżda Tolokonnikowa, Maria Alechina i Jekaterina Samucewicz, członkinie zespołu Pussy Riot, zostały uznane za winne chuligaństwa motywowanego nienawiścią religijną. Takie orzeczenie wydał sąd w Moskwie, który każdą z nich skazał na dwa lata łagru.

Sąd uznał, że oskarżone z premedytacją ukryły swoje twarze pod różnokolorowymi maskami. Poza tym, o występie w cerkwi Chrystusa Zbawiciela uprzedziły blogerów. Precyzyjne zaplanowanie akcji pozwoliło doprowadzić ją do końca - uznał sąd. Przy czym przypomnieć należy, że wystąpienie zespołu trwało w sumie około 40 sekund.

Ogłoszenie wymiaru kary sala przywitała okrzykami "Wstyd". Same skazane zareagowały śmiechem. Sąd wyjaśnił, że na poczet kary kobietom zaliczony zostanie pobyt w areszcie, a to oznacza, że do odsiedzenia zostaje im około półtora roku. Przypomnijmy, że prokurator domagał się dla członkiń Pussy Riot kar w wysokości trzech lat pozbawienia wolności.

Jeszcze przed wydaniem orzeczenia przez sąd adwokaci członkiń zespołu zapowiadali, że odwołają się od każdego wyroku skazującego. 

Ogłoszenie wyroku było transmitowane na żywo przez wiele rosyjskich mediów. Przed budynkiem sądu od wczoraj gromadzili się zwolennicy i przeciwnicy grupy. W czasie ogłaszania orzeczenia przez sąd zatrzymanych zostało wiele osób, w tym znany opozycjonista i mistrz szachowy Garri Kasparow.

21 lutego pięć artystek z Pussy Riot weszło do soboru Chrystusa Zbawiciela, naciągnęło na głowy kolorowe kominiarki, rozstawiło przed ołtarzem aparaturę nagłaśniającą i wykonało utwór "Bogurodzico, przegoń Putina", który nazwały "Modlitwą punkową". W ich zamyśle był to protest przeciwko powrotowi Putina na Kreml i poparciu, jakiego w kampanii wyborczej udzielił mu zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi prawosławnej Cyryl.

Ochroniarze wyprowadzili performerki ze świątyni i puścili wolno. Skandal wybuchł dopiero wtedy, gdy członkinie Pussy Riot umieściły w internecie film ze swojego występu. Wśród prawosławnych, w tym hierarchów, podniosły się głosy oburzenia. Dziewczęta oskarżono o sprofanowanie świątyni, obrazę uczuć religijnych i szerzenie nienawiści.

Według prokuratury akcja Pussy Riot była jawnie prowokacyjna i miała na celu wzniecanie nienawiści religijnej oraz obrazę uczuć wierzących. Oskarżone twierdzą zaś, że celem ich występu była krytyka organów władzy, w tym i Cerkwi, a nie obrażanie uczuć wiernych.

Ukarania członkiń grupy osobiście zażądał patriarcha Cyryl, w ocenie którego zbezcześciły one świątynię. Pozostające na wolności członkinie zespołu zarzucają hierarchom obłudę, gdyż - jak podkreślają - pomieszczenia w soborze można wynająć na prywatne uroczystości, a w jego podziemiach czynne są punkty usługowe, w tym myjnia samochodowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj