Nie mają jednak wątpliwości, że warto było ujawnić amerykański program podsłuchiwania Europejczyków, bo jest on elementem dużo szerszej działalności wywiadowczej.
W komisji swobód obywatelskich Parlamentu Europejskiego, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, odbyło się pierwsze przesłuchanie.
Skala szpiegostwa jest dziś większa niż nam się wydaje - przekonywali dziennikarze na dzisiejszym posiedzeniu. - powiedział Alan Rusbridger, redaktor naczelny gazety "The Gurdian".
Jacob Applebaum, amerykański dziennikarz śledczy, podkreślał, że Stany Zjednoczone korzystają dziś z wielu, jeszcze nie ujawnionych systemów inwigilacji pod przykrywką walki z terroryzmem. Ich celem są głównie osoby, które nie mają nic wspólnego z działalnością terrorystyczną i to jest bardzo niepokojące.
Ale nieczyste sumienie mają także europejskie rządy, co zdaniem Jacquesa Follorou z dziennika "Le Monde", jest głównym powodem ograniczonej reakcji unijnych krajów na amerykański skandal.
- powiedział Follorou. Dlatego właśnie jego zdaniem wielkie nadzieje pokładane są dziś w Parlamencie Europejskim, jako jedynej instytucji, która może stanąć w obronie europejskich obywateli, w tym dziennikarzy.