Brytyjski rząd zaprotestował dziś przeciwko nowej prowokacji ze strony Hiszpanii na granicy Gibraltaru. Tym razem hiszpańska policja graniczna otworzyła torbę z pocztą dyplomatyczną, łamiąc Konwencje Wiedeńska z 1961 roku. Londyn nie podał, co znajdowało się w poczcie dyplomatycznej. Powodu jej otwarcia nie wyjaśniła też hiszpańska Guardia Civil.

MSZ w Londynie podkreśla, że nigdy dotąd nie doszło do pogwałcenia immunitetu jego poczty dyplomatycznej przez żadnego z partnerów z NATO i Unii Europejskiej. Ujawniony dziś incydent miał miejsce w piątek.

Zadawniony spór hiszpańsko-brytyjski o Gibraltar zaognił się w trzechsetlecie zrzeczenia się go przez Madryt w 1713 roku. Doszło już do uciążliwego zaostrzenia kontroli granicznej po hiszpańskiej stronie i kilku incydentów na morzu. Tydzień temu MSZ w Londynie wezwało ambasadora Hiszpanii, aby wyjaśnił wtargnięcie hiszpańskiego statku badawczego i okrętów straży przybrzeżnej na wody terytorialne Gibraltaru. Wiceminister spraw zagranicznych Mark Simmonds powiedział potem w Izbie Gmin:Jesteśmy gotowi na wszelkie kroki w obronie suwerenności Gibraltaru, jego gospodarki i bezpieczeństwa.

Strona brytyjska podkreśla jednak, że spory o Gibraltar nie leżą w interesie żadnej ze stron, a decydujący głos o przynależności państwowej Skały należy do jej mieszkańców.