Dziennik Gazeta Prawana logo

Siedmiolatek, trzymający obciętą głowę syryjskiego żołnierza. Szokujące zdjęcie

12 sierpnia 2014, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Syria
Syria/PAP/EPA
Kolejna sprawa, która zaszokowała opinię społeczną w Australii. Zdjęcie pochodzącego z tego kraju siedmiolatka, trzymającego obciętą głowę syryjskiego żołnierza wywołało powszechne oburzenie. Chłopca do Syrii wywiózł ojciec, który walczy w szeregach dżihadystów z Islamskiego Państwa.

Szokujące zdjęcie ojciec siedmiolatka zamieścił na jednym z portali społecznościowych. Znalazły się tam także fotografie innych jego dzieci z karabinami maszynowymi i granatami. Khaled Sharrouf - bo o niego chodzi - wcześniej skazany był już w Australii za przygotowywanie zamachu w Sydney. Po wyjściu z więzienia opuścił kraj posługując się paszportem swego brata.

6664800-fotografia-chlopca-opublikowana.jpg
Fotografia chłopca opublikowana przez jego ojca na Twitterze

Sprawa jest tak poruszająca, że odniósł się do niej podczas wizyty w Australii amerykański sekretarz obrony Chuck Hagel. - - powiedział sekretarz Hagel.

Australijskie władze szacują, że około 150 obywateli tego kraju dołączyło do różnego rodzaju terrorystycznych ugrupowań - głównie w Iraku i Syrii. O zagrożeniu związanym z tym dziś w Sydney szefowa tamtejszej dyplomacji rozmawiać ma ze swoim amerykańskim odpowiednikiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj