Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza po zamordowaniu słynnego lwa. Amerykański kłusownik na celowniku internautów

29 lipca 2015, 21:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lew Cecil
Lew Cecil/PAP/EPA
Za łapówkę strażnicy narodowego parku w Zimbabwe wywabili ze strzeżonego terenu przepięknego lwa. Potem dali sygnał amerykańskiemu dentyście, który postrzelił zwierzę z kuszy i obserwował przez kilkadziesiąt godzin, jak kona. Teraz internauci z całego świata nie zostawiają suchej nitki na sprawcy. Zmusili go nawet do zamknięcia gabinetu.

Oburzenie na całym świecie, przede wszystkim w środowisku obrońców praw zwierząt, po zabiciu lwa Cecila, mieszkańca i głównej atrakcji rezerwatu przyrodniczego Hwange w północno-zachodniej części Zimbabwe. Co roku rezerwat i zarazem park rozrywki odwiedzają tysiące turystów z wielu krajów. Protestują także zwykli ludzie, media społecznościowe nie pozostawiają suchej nitki na sprawcach.

Lew został zabity strzałą z łuku podczas nielegalnego polowania na tym terenie przez Waltera Palmera, stomatologa z amerykańskiej Minnesoty. Najprawdopodobniej zapłacił on za możliwość polowania 50 tysięcy dolarów. Już stanął przed sądem zawodowy, miejscowy myśliwy Theo Bronkhorst, którego oskarżono o to, że .

Nie przyznał się do winy i wpłacił kaucję w wysokości tysiąca dolarów, został mu zatrzymany paszport. Wróci do sądu na proces 5 sierpnia. Właściciel parku- rezerwatu Honest Ndlovu, który jest podejrzany o pomoc Palmerowi,. nie otrzymał oficjalnie zarzutów, ale sprawa jest w toku. Jeśli Bronkhorst zostanie uznany za winnego, grozi mu kara do 10 lat wiezienia., będzie musiał zapłacić też 20 tysięcy dolarów. Walter Palmer wyjechał już z Zimbabwe

Lew Cecil miał 13 lat. Według gości rezerwatu, był bardzo ufny, chętnie pozował do zdjęć, nawet z całą swoją lwią "rodziną". Kilka lat temu założono mu specjalną obrożę z chipem, by śledzić jego zachowania w ramach programu przyrodniczego realizowanego na uniwersytecie w Oxfordzie. Celem badaczy było poznanie życia lwów i ich przyzwyczajeń żywieniowych. Cecil był samcem dominującym na tym terenie od 2009 roku, gdy zginęły dwa inne lwy: jeden z w bratobójczej walce, drugi- w wyniku wypadku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj