Dziennik Gazeta Prawana logo

Intensywne naloty. Rosjanie atakują cele dżihadystów wokół Palmyry

2 listopada 2015, 21:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Palmyra, Syria. Starożytny łuk rzymski, który wysadzili dżihadyści z ISIS
Palmyra, Syria. Starożytny łuk rzymski, który wysadzili dżihadyści z ISIS/Shutterstock
Rosyjskie myśliwce zbombardowały cele dżihadystów wokół ruin starożytnego miasta Palmyra - poinformował resort obrony Rosji. Wskutek nalotów zniszczone miały zostać fortyfikacje, podziemny bunkier i artyleria przeciwlotnicza terrorystów z Państwa Islamskiego.

Informacje podane przez Rosję potwierdza Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka - mająca siedzibę w Londynie organizacja pozarządowa monitorująca sytuację w Syrii. Według niej, w nalotach ucierpiała również znajdująca się na wzgórzu nad ruinami cytadela. Nie wiadomo jednak jaka jest skala zniszczeń. Rosjanie zapewniali wcześniej, że unikają bombardowania zabytków.

Rosyjskie myśliwce atakowały również cele Państwa Islamskiego w opanowanym przez dżihadystów miasteczku Al-Karjatajn w prowincji Homs. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w nalotach zginęło co najmniej 10 osób.

Rosjanie informują, że w ciągu ostatnich dwóch dni zaatakowali blisko 250 pozycji islamskich terrorystów, również tych z konkurującego z Państwem Islamskim Frontu An-Nusra. Wśród zbombardowanych celów miał być obóz treningowy dla przybywających z zagranicy osób, które chcą walczyć w szeregach Państwa Islamskiego, znajdujący się niedaleko Aleppo.

Palmyra to miejsce w którym znajdują się liczące 2 tysiące lat zabytki z epoki Cesarstwa Rzymskiego. W maju kontrolę nad miastem przejęli fanatycy i od tego czasu pojawiają się informacje o niszczeniu zabytków, w tym unikatowego Łuku Triumfalnego. Islamiści uważają zabytki za bałwochwalstwo.

Od ponad roku koalicja pod wodzą Amerykanów prowadzi bombardowania pozycji tzw. Państwa Islamskiego w Syrii i w Iraku. Pod koniec września swoje własne naloty rozpoczęła Rosja, choć Zachód oskarża Moskwę, że ta bombarduje nie fanatyków, ale wspieraną przez Stany Zjednoczone umiarkowaną opozycję i tym samym chroni syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj