Dziennik Gazeta Prawana logo

13-latka z Berlina zgwałcona przez imigrantów - burza po incydencie, którego... nie było?

20 stycznia 2016, 13:13
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Niemiecka policja
Niemiecka policja/PAP/EPA
W Berlinie 13-letnia dziewczynka została porwana i przez 30 godzin była bita i gwałcona przez grupę imigrantów z Bliskiego Wschodu - ta szokująca informacja rozeszła się po sieci lotem błyskawicy. Podawana była zwłaszcza przez media rosyjskie, jako że nastolatka miała pochodzić z rodziny niemieckojęzycznych Rosjan. Fakt, że wszystkiemu zaprzeczyła niemiecka policja, już tak rozgłaszany nie był. Sprawa przybiera coraz bardziej nieoczekiwany obrót.

Sprawa została opisana na stronie Międzynarodowego Komitetu Rosyjskich Niemców. Do napaści miało dojść 11 stycznia, a informacja o niej miała dotrzeć do organizacji poprzez "krąg znajomych".

- - brzmi relacja przygotowana przez zespół prasowy komitetu.

Informacji towarzyszyło zastrzeżenie, że o gwałcie milczy niemiecka policja oraz nie wiadomo, czy w ogóle zostało wszczęte dochodzenie w sprawie. Wiadomość szybko dotarła do rosyjskich mediów. Kanał Rossija24 informował, że bliscy dziewczynki nie mogli doprosić się interwencji policji, w związku z czym media są ich jedyną nadzieją na nagłośnienie sprawy.

17 stycznia serwis vesti.ru, będący częścią rosyjskiej państwowej telewizji, napisał, że sprawa została "półoficjalnie potwierdzona": policja przestała zaprzeczać incydentowi, teraz po prostu go nie komentuje. Powoływano się za to na rozmowy z krewnymi dziewczynki. Jej ciocia powiedziała stacji Pierwyj Kanał, że jeden z mężczyzn zaproponował dziewczynce podwiezienie samochodem. Gdy nastolatka wsiadła do środka, zobaczyła, że są tam jeszcze dwaj inni. Rodzina miała się również obawiać, że po wszystkim służby socjalne mogą chcieć odebrać dziewczynkę.

"Nie było porwania, nie było gwałtu"

Nieco inaczej cała ta sytuacja wygląda w relacji AFP. W depeszy z 19 stycznia agencja przedstawia stanowisko niemieckiej policji, która twierdzi, że opisywany w rosyjskich mediach incydent nie miał miejsca. -- czytamy.

Berlińska policja stanowisko zamieściła na Facebooku. Poinformowała, że dochodzenie wskazało, że nie doszło ani do porwania, ani do gwałtu.

Szybko jednak pojawiła się odpowiedź w rosyjskich mediach. Pierwyj Kanał cytował wujka dziewczynki, który przekonywał, że policja tuszuje sprawę. Nastolatka zaś miała być namawiana do przyznania, że to ona kusiła mężczyzn i "sama tego chciała". Rosyjska prokremlowska telewizja NTV poinformowała z kolei, że

Na stronie niemieckiego prawicowego ugrupowania NPD pojawił się zaś komentarz, że Niemcy potrzebują coraz bardziej policji obywatelskiej. Wspomniano przypadki napaści, do których dochodziło w noc sylwestrową w kilku niemieckich miastach, a o których milczały media i którymi nie zajmowali się mundurowi.

Niech Rosja przeprosi

To jednak nie koniec sprawy. Niemiecki prawnik Martin Luithle domaga się, by berlińscy prokuratorzy przyjrzeli się materiałowi wyemitowanemu przez rosyjski Pierwyj Kanał. W rozmowie z Deutsche Welle Luithle przekonywał, że naruszał on niemieckie prawo i nawoływał do nienawiści rasowej. 

Mężczyzna porównał to do wrzutki, kolportowanej w 2014 roku przez tę samą stację, a dotyczącej rzekomego ukrzyżowania trzyletniego chłopca przez ukraińskich żołnierzy. Informacja okazała się zmyślona, jednak telewizja nigdy się z niej nie wycofała ani nie przeprosiła.

Luithle pytany, w jaki sposób rosyjska, niezależna od Niemiec telewizja, mogłaby zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej na podstawie niemieckiego prawa, odpowiedział, że sam nadawca pozostaje poza zasięgiem niemieckiego wymiaru sprawiedliwości, ale już dziennikarz - autor materiału, Iwan Błagoj - mógłby być ścigany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj