Dziennik Gazeta Prawana logo

Mężczyźni o "arabskim wyglądzie" atakowali kobiety w Niemczech. Policja nie reagowała, telewizja milczała

6 stycznia 2016, 22:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niemiecka policja w Kolonii
Niemiecka policja w Kolonii/PAP/EPA
Nawet setki kobiet mogło paść ofiarą ataków dokonanych w sylwestrową noc przez "osoby o wyglądzie wskazującym na arabskie pochodzenie" w kilku miastach w Niemczech. Policja wówczas nie interweniowała, a niemiecka telewizja nie podawała informacji na ten temat. Po fali krytyki dziś co i rusz słychać przeprosiny.

Szef niemieckiego MSW Thomas de Maiziere skrytykował zachowanie policji wobec zagrożenia. W rozmowie z telewizją ARD minister stwierdził, że policja nie może czekać z reakcją na skargi ofiar. Sama policja w Kolonii przyznała, że nie miała pojęcia o wydarzeniach, bo funkcjonariusze zajęci byli zapewnianiem bezpieczeństwa uczestnikom zorganizowanych zabaw sylwestrowych.

Prawdziwa skala noworocznych zajść została ujawniona dopiero po kilku dniach. Jeszcze na początku roku policja zapewniała, że w sylwestra nie doszło do poważniejszych incydentów. Jednak we wtorek liczba kobiet, które zgłosiły napaść, zbliżyła się do setki. Co najmniej jedna z napadniętych została zgwałcona. Gangi złożone - jak określiła to policja - "z osób o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich" atakowały głównie w Kolonii, ale też w innych miastach, między innymi w Hamburgu. Według ofiar, grupy imigrantów otaczały je, napastowały je seksualnie i okradały.

Thomas de Maiziere podkreślił, że w tej sprawie nie ma miejsca na spekulacje i zaznaczył, że władze muszą wyjaśnić, czy mają do czynienia ze sprawcami pochodzącymi z najnowszej fali migrantów, czy też żyjącymi w Niemczech od dawna.

Telewizja: Milczenie było błędem

Tymczasem niemiecka telewizja publiczna przeprasza za brak wiadomości o atakach na kobiety. Informacje o działalności gangów dopiero wczoraj zaczęły intensywniej przebijać się do głównych mediów.

ZDF w oświadczeniu stwierdziła, że brak bieżącej informacji był błędem. Wyjaśniono, że wydawca programu informacyjnego zdecydował o przełożeniu materiału o wydarzeniach do czasu przedstawienia oficjalnego stanowiska przez władze i policję w Kolonii. - - stwierdzono w oświadczeniu opublikowanym na profilu kanału na Facebooku. Część organizacji i polityków oskarżała główne media o zastosowanie autocenzury w sprawie wydarzeń, bo uderzały one w proimigracyjną politykę rządu w Berlinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj