Dziennik Gazeta Prawana logo

Ataki terrorystyczne w Belgii. Elektrownie atomowe potencjalnym celem?

22 marca 2016, 17:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Elektrownia atomowa Tihange w Belgii
Elektrownia atomowa Tihange w Belgii/Shutterstock
Po wtorkowych zamachach terrorystycznych w Brukseli do minimum zredukowano personel w obu belgijskich elektrowniach atomowych - Doel i Tihange. "Pozostali tam tylko ci, którzy naprawdę musieli" - oświadczył rzecznik belgijskiego nadzoru nuklearnego AFCN. Wszyscy pracownicy będą dokładnie sprawdzeni przez służby.

AFCN zarządził podjęcie działań mających do minimum zredukować ryzyko dostania się na teren elektrowni atomowych - podaje agencja prasowa Belga.

Cały personel elektrowni atomowych - w każdej pracuje około tysiąca osób - zostanie dokładnie skontrolowany, potwierdza AFCN.

8862868-.jpg
Elektrownia atomowa Doel w Belgii

Obie belgijskie elektrownie atomowe przez cały czas wytwarzają prąd. Ich operator Electrabel zaprzeczył wcześniejszym doniesieniom mediów, jakoby siłownie te ewakuowano. Podkreślono, że nie było ewakuacji; po prostu odesłano do domów tych pracowników, którzy nie byli pilnie potrzebni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj