Dziennik Gazeta Prawana logo

Broń od Amerykanów dla syryjskich rebeliantów trafiała na czarny rynek

27 czerwca 2016, 13:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Terrorysta z kałasznikowem
Terrorysta z kałasznikowem/Shutterstock
Współpracownicy jordańskich służb wywiadowczych regularnie kradli broń, w którą amerykańska CIA oraz Arabia Saudyjska chciały zaopatrzyć rebeliantów w Syrii. Uzbrojenie trafiało potem na czarny rynek, a potem w ręce terrorystów - wynika z raportu dziennika "New York Times" i telewizji Al-Dżazira.

Jak podano w ogłoszonym w poniedziałek wspólnym raporcie tych mediów, wśród broni, za której transport odpowiedzialni byli współpracownicy jordańskiego wywiadu, znajdowały się m.in. automaty Kałasznikowa, moździerze oraz pociski przeciwpancerne.

Według FBI skradzionej broni użyto podczas ataku na centrum szkolenia irackich i palestyńskich sił bezpieczeństwa na wschodnich przedmieściach Ammanu w 2015 roku. Strzelający wówczas na oślep jordański oficer zabił pięć osób, w tym dwóch Amerykanów. Użytą przez niego broń rozpoznano po numerach seryjnych.

Miejsce, gdzie znajduje się większość skradzionego uzbrojenia, pozostaje nieznane. Jak głosi raport, rzecznik jordańskiego rządu Mohammad al-Momani odrzucił zarzuty stawiane służbom wywiadowczym Jordanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj