Dziennik Gazeta Prawana logo

Obowiązkowe plany przesiedleń i pieniądze dla państw członkowskich za przyjmowanie uchodźców. Nowy pomysł Komisji Europejskiej

13 lipca 2016, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kraje UE będą musiały co roku przyjmować plany przesiedleń uchodźców z obozów spoza Europy - przewiduje przyjęta przez KE propozycja dot. legalnych kanałów migracyjnych do Unii. Komisja chce też, by państwa członkowskie zharmonizowały procedury azylowe. Bruksela przygotowała też marchewkę. Za każdego przyjętego uchodźcę będzie wypłacać pieniądze.

Zgodnie z koncepcją Komisji Europejskiej ws. jednolitej, unijnej procedury przesiedleń państwa członkowskie będą otrzymywać ze środków unijnych 10 tys. euro za każdą osobę, którą zdecydują się przyjąć. Taka sama zachęta funkcjonuje już w ramach uzgodnionego w ubiegłym roku przez ministrów spraw wewnętrznych programu przesiedleń obejmującego 22 tys. osób.

Komisja proponuje, by tak jak to było do tej pory, państwa członkowskie decydowały o liczbie przesiedlanych co roku osób. Roczne unijne plany będą przyjmowane przez odpowiednich ministrów zbierających się w Radzie UE na podstawie wkładu państw członkowskich i państw stowarzyszonych w ramach Schengen. Wcześniej propozycje w tej sprawie przedstawi Komisja Europejska.

Ustalane mają być "ogólne priorytety geograficzne kierunków", z których nastąpią przesiedlenia, a także maksymalna łączna liczba osób, które mają zostać przesiedlone w kolejnym roku. Decyzję te podejmą państwa członkowskie.

Unijny komisarz ds. migracji Dimitris Awramopulos podkreślał na konferencji prasowej w Brukseli, że Komisja nie myśli o karaniu państw za nierealizowanie planów. - oświadczył Awramopulos. Przypomniał w tym kontekście, że solidarność to jedna z podstaw, na jakich opiera się UE.

Ramy dotyczące przesiedleń zawierają kryteria, które należy wziąć pod uwagę przy określaniu regionów lub państw trzecich, z których będą przenoszeni uchodźcy. Chodzi o liczbę osób potrzebujących ochrony międzynarodowej w tych państwach, stosunki, jakie mają one z UE, a także stopień współpracy w dziedzinie azylu i migracji. Im jakiś kraj lepiej współpracuje, jeśli chodzi o zwalczanie nielegalnej imigracji, readmisję i powroty, tym większe miałby szanse na to, że UE pomoże mu przesiedlając część uchodźców z jego terytorium.

Projekt przewiduje też ustanowienie wspólnego zbioru standardowych procedur wyboru i traktowania kandydatów do przesiedlenia. Określone w nich mają być m.in. wspólne kryteria kwalifikujące do przesiedlenia do UE, podstawy wykluczenia kandydatów oraz rodzaj możliwej do zastosowania procedury przesiedleń (zwykła lub przyspieszona).

Drugi z projektów przedstawionych przez Komisję dotyczy reformy europejskiego systemu azylowego. Przewiduje on m.in. utworzenie wspólnej unijnej procedury ws. ochrony międzynarodowej, zapewnienie jednolitych norm ochrony i praw udzielanych osobom korzystającym z ochrony międzynarodowej oraz harmonizację warunków przyjmowania w UE.

Cel to zlikwidowanie zachęt dla osób ubiegających się o azyl, które teraz powodują wtórną migrację i wybieranie sobie przez uchodźców konkretnych państw, np. takich, które szybciej rozpatrują wnioski lub wydają więcej decyzji pozytywnych. KE chce zastąpić dyrektywę w sprawie procedur azylowych rozporządzeniem, tak by państwa członkowskie musiały bezpośrednio stosować jego zapisy (w przypadku dyrektywy wdrażają jej postanowienia do prawa krajowego).

Zmiany przewidują m.in. skrócenie procedur udzielania azylu - decyzje powinny być podejmowane w ciągu maksymalnie sześciu miesięcy (w niektórych krajach starający się o azyl przez lata pozostają w próżni prawnej). Dzięki temu osoba, która otrzyma pozytywną decyzję, będzie miała szybciej dostęp do rynku pracy państwa goszczącego.

KE chce, by osoby ubiegające się o azyl miały też zagwarantowane prawo do przesłuchania oraz bezpłatnej pomocy prawnej od pierwszego dnia po złożeniu wniosku. KE chce, by wszystkie państwa w ciągu dwóch miesięcy podejmowały decyzję odmowną, jeśli jest jasne, że wniosek o azyl jest nieuzasadniony (np. składa go osoba, która pochodzi z kraju uznanego za bezpieczny).

Propozycja przewiduje ponadto, że po 5 latach od jej wejścia w życie krajowe wykazy krajów bezpiecznych zostaną zastąpione jedną unijną listą (to też ma pomóc w walce z wybieraniem sobie przez starających się o azyl konkretnych krajów). KE chce również zastąpić dyrektywę w sprawie kwalifikowania osób do ochrony rozporządzeniem, które zapewni, że niezależnie od tego, gdzie składany jest wniosek o azyl, przyznawana ochrona jest taka sama.

Chodzi m.in. o zakres i długość zezwoleń na pobyt, ale też sankcje za wtórne przemieszczanie się. By móc ubiegać się o status rezydenta długoterminowego, osoby objęte ochroną międzynarodową muszą odczekać pięć lat. KE chce, by czas ten był liczony od nowa za każdym razem, gdy dana osoba zostanie znaleziona w państwie członkowskim, na terenie którego nie ma prawa przebywać lub mieszkać. Teraz tymi propozycjami zajmą się państwa członkowskie i Parlament Europejski. Od negocjacji między nimi będzie zależał kształt ostatecznych przepisów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj