powiedział Hollande w Paryżu, na wtorkowym spotkaniu z przedstawicielami stowarzyszenia dziennikarzy akredytowanych przy Pałacu Elizejskim (APP).
Była to reakcja na atak Trumpa na rodziców muzułmańskiego oficera armii USA, Humayuna Khana, który zginął w Iraku, ratując swych żołnierzy.
Na konwencji Demokratów w Filadelfii ojciec oficera, Khizr Khan, skrytykował znanego z kontrowersyjnych wypowiedzi Trumpa za wezwanie do zakazu wjazdu muzułmanów do USA. Kandydat GOP odpowiedział na to złośliwościami pod adresem jego żony, która stała obok przemawiającego męża, ale nie odezwała się ani słowem. Trump sugerował, że "nie pozwolono" jej mówić. Podtrzymał też apel o zamknięcie granic USA przed wyznawcami islamu.
Prezydent Francji nazwał te słowa "raniącymi i upokarzającymi". Dodał, że " w Stanach Zjednoczonych.
podkreślił Hollande.