- podkreślił Jean-Marc Ayrault w oświadczeniu i dodał, że pokazuje to, jaką rolę reżim Baszara el-Asada odgrywa w pogarszaniu się sytuacji w Syrii. - oświadczył Ayrault.
Wspólne śledztwo ONZ i Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej wykazało, że armia syryjska dokonała w kwietniu 2014 i w marcu 2015 roku dwóch ataków z użyciem broni chemicznej. Także dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) dokonali takiego ataku w kwietniu ubiegłego roku - poinformowano w opublikowanym w środę raporcie.
Pracujący w terenie eksperci, mający mandat ONZ, wykryli łącznie w latach 2014-2015 dziewięć przypadków użycia broni chemicznej. Jednak co do sześciu z nich, przypisywanych przez inne źródła reżimowi Asada, nie ma całkowitej pewności kto ich dokonał. USA potępiły w środę użycie broni chemicznej w Syrii i zapowiedziały, że będą dążyły do pociągnięcia winnych do odpowiedzialności "przy pomocy odpowiednich mechanizmów dyplomatycznych".
- powiedział rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA Ned Price. Dodał, że
Reuters pisze, powołując się na francuskie źródła dyplomatyczne, że Paryż chce wykorzystać raport do przeforsowania w Radzie Bezpieczeństwa rezolucji, która zmusiłaby Rosję do przyznania, że wspierany przez nią reżim Asada używał zakazanej broni. To z kolei miałoby skłonić Moskwę do poparcia wiarygodnego zawieszenia broni w Syrii. Rada Bezpieczeństwa ONZ ma omawiać raport w przyszłym tygodniu. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun zapowiedział, że następnie raport zostanie opublikowany.