Szef dyplomacji podkreślił, że celem wspieranej przez Turcję operacji syryjskich rebeliantów wokół miast Manbidż i Dżarabulus na północy Syrii jest oczyszczenie tego regionu z dżihadystów z IS. Mehmet Cavusoglu wezwał też siły YPG, aby natychmiast wycofały się na wschód od Eufratu.
- powiedział Cavusoglu na konferencji prasowej w Ankarze.
Rzecznik YPG Redur Xelil powiedział agencji Reutera, że twierdzenia władz Turcji, iż YPG walczą na zachód od Eufratu są nieprawdziwe i są pretekstem do zajmowania syryjskiego terytorium. - podkreślił. Wcześniej w poniedziałek regionalne źródła wojskowe poinformowały, że YPG wysyłają broń i dodatkowych bojowników do miasta Manbidż, odbitego z rąk dżihadystów z IS.
Tymczasem rzecznik autonomicznego regionu kurdyjskiego Rojava w Syrii powiedział Reuterowi, że lokalne rady wojskowe w miastach Manbidż i Dżarabulus - powiedział Ibrahim Ibrahim, rzecznik tzw. Rojavy - federacji w północnej Syrii, rządzonej przez syryjsko-kurdyjskie partie i ich sojuszników. Rojava to kurdyjska nazwa północnej Syrii.
Rzecznik nie sprecyzował, jakie siły zostały wysłane do Manbidżu i Dżarabulusu, ale wskazał, że wojskowe rady w obu miastach składają się z lokalnych bojowników i niektórych grup wchodzących w skład Wolnej Armii Syryjskiej, zjednoczonych z popieranym przez USA sojuszem Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF) zwalczających IS.
Manbidż i Dżarabulus leżą na zachód od Eufratu - obszaru w północnej Syrii. Turcja i Stany Zjednoczone powiedziały siłom YPG, żeby się stamtąd wycofały. Milicja YPG, tworząca w dużej mierze siły SDF, poinformowała, że wycofała się z rejonów na wschód od Eufratu zgodnie z zaleceniami Ankary i Waszyngtonu po tym, jak SDF wyparły IS z Manbidżu.
Oddziały tureckie od 24 sierpnia prowadzą operację wojskową w północnej Syrii, wymierzoną w IS i YPG. Zdaniem obserwatorów jednym z celów tureckiej ofensywy jest powstrzymanie Kurdów z YPG przed zajęciem m.in. strategicznie położonego miasta Dżarabulus przy granicy z Turcją. Milicja YPG uważana jest przez władze w Ankarze za organizację terrorystyczną, ale Stany Zjednoczone udzielają jej poparcia, widząc w niej poważną siłę zwalczającą dżihadystów z IS.