Dziennik Gazeta Prawana logo

Kornel Morawiecki na kurdyjskim referendum: Został podzielony między kilka państw tak jak niegdyś Polska

25 września 2017, 17:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kurdowie
Kurdowie/PAP/EPA
Kornel Morawiecki, przewodniczący koła poselskiego Wolni i Solidarni, przyleciał w poniedziałek do Irbilu na północy Iraku jako obserwator na odbywające się tu kurdyjskie referendum niepodległościowe.

Morawiecki jest jedynym polskim parlamentarzystą uczestniczącym w tym wydarzeniu. powiedział w rozmowie z PAP. Podkreślił, że traktuje iracki Kurdystan jako przyczółek dla stabilizacji Bliskiego Wschodu, enklawę pokoju międzyreligijnego, w której chrześcijanie mogą swobodnie praktykować swoją religię, oraz jako forpocztę europejskich wartości opartych na tolerancji i demokracji.

Morawiecki dodał, że docenia rolę, jaką Kurdystan odegrał w powstrzymywaniu ekstremizmu Państwa Islamskiego (IS) oraz pomocy dla uchodźców. "Ta wojna, która tu się toczy, a w której ogromną rolę odgrywają Kurdowie, dotyczy również nas, Polaków" – powiedział.

CZYTAJ TAKŻE: Jedyny naród, który skutecznie walczy z ISIS. Kurdowie - ogólnoświatowy wyrzut sumienia [ROZMOWA DZIENNIK.PL]>>>

Jako obserwator kurdyjskiego referendum niepodległościowego Morawiecki odwiedził kilka lokali wyborczych w stolicy Regionu Kurdystanu - Irbilu. Podkreślił, że największe wrażenie zrobił na nim ogromny entuzjazm, jaki widział wśród ludzi biorących udział w głosowaniu. Dodał też, że nie dostrzegł żadnych nieprawidłowości. "Trudno mi ocenić przebieg referendum w sposób całościowy, ale w takim zakresie, jaki mogłem zaobserwować, referendum przebiegało prawidłowo" - stwierdził. Wysoko ocenił również zdolność kurdyjskiego wojska - Peszmergi - do zapewnienia bezpieczeństwa głosowania.

Morawiecki nieco krytycznie odniósł się jednak do sposobu sformułowania pytania referendalnego. Pytanie to brzmi: „Czy chcesz by Region Kurdystanu oraz kurdyjskie tereny poza administracją Regionu stały się niepodległym państwem?”. Zdaniem Morawieckiego objęcie terenów spornych niesie za sobą ryzyko, że znów Kurdowie „wejdą w koleiny prowadzące ich ku nieszczęściu”. W tym kontekście Morawiecki wspomniał podobne do polskich, tragiczne losy narodu kurdyjskiego.przypomniał.

Zdaniem Morawieckiego nie ma podstaw do obaw wyrażanych przez niektóre kraje, że referendum doprowadzi do destabilizacji. podkreślił.

Morawiecki przyznał, że od lat interesuje się sprawą kurdyjską i darzy Kurdów sympatią, m.in. z powodu podobnych do polskich losów tego narodu. – wskazał. Morawiecki wspomniał też, że Kurdowie doznali tragedii ludobójstwa, gdy w latach 80. gazowano ich wioski. podkreślił w odpowiedzi na pytanie o motywy jego wizyty.

Od rana na terenach kontrolowanych w Iraku przez Kurdów trwa referendum niepodległościowe, organizowane przez autonomiczny regionalny rząd Kurdystanu.

Podczas rozmowy telefonicznej w niedzielę wieczorem z premierem Iraku Hajdarem Dżawadem al-Abadim prezydent Iranu Hasan Rowhani wyraził po raz kolejny swojej poparcie dla władz centralnych w Bagdadzie. podała oficjalna irańska agencja prasowa Irna.

Iran, podobnie jak Turcja i Syria oraz władze w Bagdadzie, sprzeciwia się niepodległości irackiego Kurdystanu. Władze tych krajów, w których mieszka liczna mniejszość kurdyjska, obawiają się nasilenia tendencji separatystycznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj