Dziennik Gazeta Prawana logo

Układanka na Bliskim Wschodzie skomplikowała się jeszcze bardziej. Co sąsiedzi mogą zrobić z niepodległym Kurdystanem?

29 września 2017, 18:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kurdowie cieszą się z wyników referendum
Kurdowie cieszą się z wyników referendum/PAP/EPA
Kurdowie opowiedzieli się w referendum za odłączeniem od Iraku. Bliskowschodnia układanka skomplikowała się jeszcze bardziej.

Karnawał przed poniedziałkowym głosowaniem zaczął się już dzień wcześniej. Na ulicach większych miast pojawili się ludzie w tradycyjnych strojach, kolejki przed niektórymi komisjami wyborczymi zaczęły formować się nad ranem. mówił w stołecznym Irbilu jeden z oczekujących. zapewniała kobieta stojąca przed drzwiami innej komisji. dorzucała.

Tego chciały zapewne wszystkie zainteresowane rządy: w Bagdadzie, Ankarze, Teheranie i Damaszku. Ze wszystkich dochodzą gniewne pomruki i zapadają kolejne decyzje o obostrzeniach wobec irackiego Kurdystanu. mówił reporterowi "The New York Times" 61-letni Raszid Ali, który jako jeden z pierwszych wszedł zagłosować w poniedziałkowy poranek.

Podobna atmosfera panowała także z dala od Irbilu. W Kirkuku – spornym mieście na rubieżach Kurdystanu, zlokalizowanym na bogatych złożach ropy – Kurdowie wyszli na ulice, śpiewając i tańcząc. Według relacji z wiosek na linii frontu we wschodniej części regionu, gdzie Kurdowie na wypadek ataku Państwa Islamskiego wciąż utrzymują oddziały peszmergów, kurdyjskich bojowników tworzących regionalną quasi-armię, żołnierze tworzyli długie kolejki przed prowizorycznymi komisjami wyborczymi. W sumie władze stworzyły 2065 punktów głosowania.

Według oficjalnych – i stosunkowo wiarygodnych – wyników głosowania z 5,2 mln uprawnionych do urn poszło około 73 proc.: prawie 3,3 mln osób. Dostały one od władz niewielkie kartki, na których było jedno pytanie: „Czy chcesz, aby Region Kurdystanu i kurdyjskie terytoria poza Regionem stały się niepodległym krajem?”. I olbrzymia większość odpowiedziała na nie twierdząco, najprawdopodobniej wynik nie został – przynajmniej w jakikolwiek znaczący sposób – "podkręcony".


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj