Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjskie bombowce koło Alaski. Amerykańskie władze wojskowe alarmują

20 kwietnia 2017, 07:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
radar
radar/Shutterstock
Po dwa lecące w parze rosyjskie bombowce dalekiego zasięgu Tu-95 dotarły dwukrotnie w tym tygodniu w bezpośrednie sąsiedztwo kontynentalnej Alaski, czego nie notowano od blisko dwóch lat - poinformowały w środę amerykańskie władze wojskowe.

Pierwsza para turbośmigłowych samolotów przeleciała w poniedziałek wzdłuż archipelagu Aleutów aż do punktu położonego około 100 mil (160 kilometrów) na południe od wyspy Kodiak, skąd zawróciła do swej bazy. Maszyny te zostały przechwycone przez dwa myśliwce F-22 Raptor z bazy Elemendorf na Alasce. Amerykańskie samoloty towarzyszyły bombowcom do czasu ich zwrotu na zachód.

Druga para Tu-95 (oznaczenie zachodnie Bear) znalazła się w pobliżu Alaski we wtorek, ale tym razem nie poderwano myśliwców, zlecając śledzenie rosyjskich maszyn samolotowi wczesnego ostrzegania E-3 Sentry.

Według amerykańskich władz wojskowych, w trakcie obu incydentów Rosjanie nie naruszyli przestrzeni powietrznej USA, przebywając cały czas nad wodami międzynarodowymi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj