Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia Europejska tworzy "własne NATO"? Tusk o PESCO: To historyczny krok

22 czerwca 2017, 19:56
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i szef Rady Europejskiej Donald Tusk
Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker i szef Rady Europejskiej Donald Tusk/PAP/EPA
Szefowie państw i rządów krajów Unii Europejskiej podjęli na szczycie w Brukseli polityczną decyzję ws. uruchomienia stałej współpracy strukturalnej w dziedzinie obronności. "To historyczny krok" - mówił szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Decyzja w tej sprawie toruje drogę do określenia warunków, na podstawie których możliwe będzie wejście do tego kolejnego kręgu unijnej integracji. Tusk podkreślał, że uzgodniono, aby stała strukturalna współpraca (PESCO) była ambitna i otwarta na zainteresowanych. Poinformował, że wspólna lista kryteriów i zobowiązań wraz projektami dotyczącymi zdolności obronnych ma być uzgodniona przez kraje członkowskie w ciągu trzech miesięcy.

- - powiedział szef Rady Europejskiej.

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker przypomniał, że już w 2014 r. mówił o potrzebie pogłębienia współpracy krajów UE w dziedzinie obronności. Zwrócił uwagę, że zapisy na ten temat znajdują się w Traktacie Lizbońskim.

- – powiedział.

Jak dodał, cieszy się, że w czwartek wszyscy szefowie państw i rządów zgodzili się na propozycje KE ws. stworzenia Europejskiego Funduszu Obronnego. Tłumaczył, że jest on niezbędny, .

Kto wejdzie do PESCO? I czy Polska też?

To, że kraje UE jednomyślnie zgodziły się na uruchomienie PESCO, nie oznacza, że wszystkie będą chciały wejść do tego kręgu. Pogłębieniu współpracy wojskowej od dawna sprzeciwiała się Wielka Brytania i teraz dodatkowo w obliczu jej wyjścia z UE trudno wyobrazić sobie, by chciała iść w tym kierunku. Polska wstępnie zgłasza zainteresowanie, ale stawia warunki. Nasz kraj nie chce, by unijna obrona dublowała wysiłki NATO. Jest też obawa, że otwarcie naszego rynku zbrojeniowego w razie wspólnych zakupów zaszkodzi naszemu przemysłowi.

- - mówiła w przerwie szczytu premier Beata Szydło. Wskazywała, że kluczowym oczekiwaniem Polski jest .

Jak to ma działać?

Na razie nie jest jasne, jak dokładnie będzie wyglądała stała strukturalna współpraca. Z wypowiedzi dyplomatów mniejszych krajów wynika, że boją się one, że warunki przystąpienia do PESCO będą tak skonstruowane, że będzie trudno je spełnić (np. dostarczenie dużej liczby żołnierzy, sprzętu lub zapewnienie wydatków na odpowiednim poziomie).

Z drugiej strony pozostawanie poza PESCO może być niekorzystne finansowo. Czwartkowy szczyt poparł utworzenie Europejskiego Funduszu Obronnego, w którym jeszcze nie teraz, ale po 2020 r. mają się znaleźć poważne pieniądze na obronność. Teoretycznie nie jest powiązany z PESCO, ale gdy stała strukturalna współpraca już ruszy, może być pokusa, żeby kierować środki do państw biorących w niej udział.

Z Europejskiego Funduszu Obronnego mają być finansowane badania i innowacje w zakresie wyposażenia obronnego i technologii obronnych, a później potencjalnie wspólne zakupy sprzętu zainteresowanych państw członkowskich.

KE przewiduje 500 mln euro na 2019 i 2020 rok w ramach specjalnego programu dotyczącego obrony i rozwoju przemysłowego, a po 2020 roku 1 mld euro rocznie. Propozycja zakłada, że stanie się on dźwignią dla finansowania krajowego, dzięki czemu ma dać całkowite inwestycje w rozwój zdolności obronnych w wysokości 5 mld euro rocznie po 2020 roku.

Urzędnicy unijni przekonywali, że warunki wejścia do współpracy PESCO mają być przygotowane w taki sposób, by najlepiej wszystkie państwa członkowskie mogły w niej uczestniczyć. Na tym etapie nie wiadomo jednak, jakie dokładnie miałyby to być kryteria. Ich przygotowaniem mają się zająć unijni ministrowie.

Załącznik do unijnego traktatu mówi, że zainteresowane kraje muszą intensywnie rozwijać zdolności obronne przez krajowe finansowanie, a także brać udział w siłach wielonarodowych, głównych europejskich programach dotyczących wyposażenia oraz działaniach Europejskiej Agencji Obrony. W momencie podpisywania Traktatu Lizbońskiego w 2007 r. zakładano też, że państwa członkowskie do 2010 r. będą miały zdolność dostarczenia jednostek bojowych i logistyki do wsparcia ich zadań na okres od 30 do 120 dni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj