Z propozycją nadania placowi imienia Niemcowa po raz pierwszy wystąpiła w senacie w lutym ubiegłego roku grupa amerykańskich polityków. Na początku grudnia propozycję ponownie poddano debacie we władzach miasta Waszyngton. W spotkaniu w Radzie Miasta uczestniczyła córka Niemcowa - Żanna.

Reklama

Pytany w środę o stosunek rosyjskich władz do decyzji w sprawie nowej nazwy placu rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odparł, że jest to prerogatywa miejskich władz Waszyngtonu, a stosunki amerykańsko-rosyjskie "wciąż pozostawiają wiele do życzenia".

Jak informuje rosyjska redakcja BBC, od 9 stycznia, kiedy podjęto decyzję, funkcjonują dwa adresy placu: Wisconsin Avenue i Boris Nemtsov Plaza. Oba adresy znajdą się na czterech tablicach, które zostaną ustawione 27 lutego na placu. Ambasada Rosji będzie mogła korzystać z jednego z nich wedle uznania - twierdzi BBC.

To nie pierwszy raz, kiedy Stany Zjednoczone nadają ulicom i placom nazwę na znak solidarności z przedstawicielami opozycji i osób kształtujących opinię publiczną, nie popierających oficjalnej linii władz sowieckich czy rosyjskich. W roku 1987 prezydent Ronald Reagan nazwał odcinek Szesnastej ulicy, jednej z głównych arterii Waszyngtonu, przy siedzibie ówczesnej ambasady ZSRR, nazwiskiem Andrieja Sacharowa, rosyjskiego fizyka, dysydenta i laureata Pokojowej Nagrody Nobla.

Niemcow, jeden z przywódców antykremlowskiej opozycji i były wicepremier Rosji, został zastrzelony na moście w pobliżu Kremla w 2015 roku. Latem ubiegłego roku skazani zostali domniemani wykonawcy zabójstwa, ale w powszechnej opinii na ławie oskarżonych zabrakło zleceniodawców.