Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabili kozy, żeby bezpiecznie polecieć

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak zadbać o bezpieczne loty samolotem? Skrupulatny przegląd techniczny na pewno nie zaszkodzi, ale można jeszcze złożyć dwie kozy w ofierze. Tak właśnie zrobiły nepalskie linie lotnicze, które w ten sposób chciały przebłagać hinduskie bóstwo.

Przez 10 dni nepalskie samoloty nie latały w ogóle. Rejsy zostały wstrzymane po tym, jak w dwóch samolotach wykryto awarie. Przed pierwszym po przerwie startem z lotniska w Katmandu urządzono tam specjalną ceremonię. Kozom ścięto głowy tradycyjnym nepalskim nożem.

Rzecznik prasowy Nepal Airlines tak objaśnił okrutny rytuał: "Kozy zostały ofiarowane, by ubłagać hinduskiego boga Bhairawę Niebiańskiego, którego wizerunek widnieje na wszystkich naszych samolotach". Jednak zaraz dodał, że ma świadomość, iż ofiara z kóz nie rozwiąże automatycznie wszystkich problemów technicznych w samolotach.

Nepalskie linie to mała kompania. Mają tylko dwa samoloty. Oba to boeingi 757. Kursują do Indii, Chin, Japonii, Malezji, Singapuru, Hongkongu i Dubaju.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj