Boginie też mają prawo do wcześniejszej emerytury. Dlatego 11-letnia dziewczynka, którą Nepalczycy uznają za wcielenie bogini, zrezygnowała ze stanowiska. Kapłani mają teraz problem - muszą szybko znaleźć nowe bóstwo.
Sajani Shakya zrezygnowałą, bo jej rodzice chcą ją zaręczyć. A przecież bogini nie może żyć w związku z mężczyzną, dlatego dziewczynka musiała zejść z nieba na ziemię.
Nepalscy hinduistyczni kapłani przeszukują teraz kraj, by znaleźć nową Kumari - tak nazywają się żywe wcielenia. A zostać boginią wcale nie jest takie proste. Dziewczynka nie tylko musi mieć mniej niż 10 lat, ale także przejść specjalne rytualne testy i spełniać 32 kryteria hinduskiego piękna.
Szczęśliwa wybranka zamieszka w przepięknej świątyni, a hołd będą jej codziennie składać zarówno wyznawcy hinduizmu, jak i buddyści. Kariera bogini trwa jednak najwyżej kilka lat - do pierwszej miesiączki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane