Sąd orzekł, że Joaquin Benitez, pracując w prywatnej katolickiej szkole w Barcelonie, wielokrotnie dopuścił się czynów pedofilskich wobec czterech uczniów. W placówce, prowadzonej przez zgromadzenie Braci Szkolnych Marystów, był zatrudniony w latach 1999-2011.

Skazany jest osobą świecką i pracował w uznawanej za prestiżową, barcelońskiej placówce oświatowej jako nauczyciel wychowania fizycznego.

Wprawdzie sąd orzekł, że władze zgromadzenia Braci Szkolnych Marystów nie ponoszą winy za zdarzenia z udziałem nauczyciela-pedofila, ale w werdykcie wskazał, że dyrekcja szkoły dopuściła się zaniedbań. Sędzia wyjaśnił, że dyrekcja placówki oświatowej postępowała niewłaściwie poprzez zaniechanie "kontroli działań zatrudnionych w placówce osób".

Sędzia orzekł, że z powodu zaniedbań szkoły jej władze muszą wypłacić czterem ofiarom pedofila odszkodowanie w wysokości 120 tys. euro.

Sąd w Barcelonie orzekł, iż Joaquin Benitez "swoim działaniem doprowadził do nieodwracalnych szkód" w psychice chłopców, których wykorzystywał seksualnie w okresie, "kiedy ich osobowość nie była w pełni rozwinięta". "Działania oskarżonego uwarunkowały przyszłość jego ofiar i ich dorosłe życie (…). Szkód, które im wyrządzono, nie sposób przełożyć na cenę odszkodowania" - stwierdził sędzia.

Media wskazują, że mimo wysokiego wyroku skazującego hiszpański wymiar sprawiedliwości nie zastosował wobec pedofila aresztu tymczasowego i po wyjściu z barcelońskiego sądu nadal pozostaje on na wolności.