Na wezwanie 20 organizacji i partii lewicowych ponad dwa tysiące głównie młodych ludzi protestowało przeciwko planom rządu, który pod hasłem "Dla większego bezpieczeństwa" zamierza zaostrzyć politykę przyznawania cudzoziemcom pozwoleń na osiedlanie się w Szwajcarii.

Autorem tego pomysłu jest minister sprawiedliwości Christoph Blocher. Wczoraj, wbrew przestrogom, pojechał do Lozanny, by wziąć udział w organizowanej tam corocznie dyskusji na temat demokracji. Jednak zamiast kwiatów powitały go kamienie i butelki. Protestujący podpalali też kosze na śmieci.

150 funkcjonariuszy przez kilka godzin nie mogło zaprowadzić porządku. Zatrzymano około stu osób. Mają stanąć przed sądem za zakłócanie porządku. Dziś ich przesłuchiwano.