Czwartkowa "Rzeczpospolita" poinformowała, że rząd będzie musiał przedstawić nowego kandydata na unijnego komisarza ds. rolnictwa. Jak dodano, Wojciechowski po bardzo źle ocenionym przesłuchaniu w PE ma niewielkie szanse na akceptację. "Już we wtorek wiadomo było, że Janusz Wojciechowski musi się przygotować na ewentualne dodatkowe przesłuchanie. W środę po południu doszło do kolejnych spotkań grup politycznych i wniosek, jak twierdzą nasze źródła, był jednoznaczny: z tą kandydaturą nic się już nie da zrobić" - podała gazeta.
W czwartek do sprawy przesłuchania polskiego kandydata na komisarza UE ds. rolnictwa Schetyna odniósł się na konferencji prasowej w Siemiatyczach (Podlaskie). - zaznaczył polityk.
- mówił dziennikarzom Schetyna. Dodał, że takiej polskiej aktywności w PE nie pamięta. dodał lider Platformy.
- mówił Schetyna o przesłuchaniu Janusza Wojciechowskiego.
dodał Schetyna.
Rzecznik rządu Piotr Müller pytany, czy polska strona musi szukać nowego kandydata na komisarza UE ds. rolnictwa, zaprzeczył. - mówił Müller.
Schetyna mówił też w Siemiatyczach, leżących w południowej części województwa podlaskiego, że Polska Wschodnia jest ciągle "wielkim wyzwaniem" dla polskiej i europejskiej polityki. W jego ocenie, nie ma inicjatywy ze strony rządu i nie ma "przekonania, że trzeba walczyć o Polskę Wschodnią".
Kosiniak-Kamysz: Służba najemnika PiS nie wyszła mu na dobre
Szef PSL przyznał, że Wojciechowski we wtorek, na przesłuchaniu przed unijna komisją rolnictwa wypadł "słabiuteńko", co jest powodem do rozczarowania. "Po latach jak go przygotowywaliśmy, no zdradził i to wszystko wyparowało. Już kilkanaście lat służy jako najemnik w PiS i to mu nie wyszło na dobre w przygotowaniu do tej funkcji" - ocenił
Kosiniak-Kamysz był pytany w środę w radiu Tok FM o program wyborczy PSL. Mówiąc o ochronie środowiska zadeklarował, że PSL jest za przejściem na "zieloną stronę mocy"; dodał, że Stronnictwo opowiada się za pozyskiwaniem w Polsce od 2030 r. połowy energii ze źródeł odnawialnych. Ocenił, że to są realne możliwości polskiej gospodarki.
Wśród odnawialnych źródeł energii wymienił: energię fotowoltaiczną - solary oraz energię wiatrową. - wyliczał lider PSL. Zapowiedział też wprowadzenie "polityki producenckiej" oraz odblokowanie energetyki wiatrowej. - podkreślił polityk.
Zapytany kiedy polska powinna całkowicie odejść od wytwarzania energii z węgla Kosiniak-Kamysz przyznał, że nie określi takiego terminu. Jak zaznaczył, do 2035 r. jest to niemożliwe, bo mamy bloki energetyczne wykorzystujące węgiel. - przyznał.
Poinformował, że PSL protestuje przeciw kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w powiecie sieradzkim. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza może ona skutkować powstaniem gigantycznego leja, który doprowadzi do przesiedlenia 33 wsi i wysiedlenie 3 tys. osób, a także do braku wody. - przestrzegał prezes Stronnictwa.
Dopytywany o deklarację dotyczącą odejścia od węgla w energetyce odpowiedział: . Jak ocenił, to duże wyzwanie, bo dziś w Polsce nie ma nawet 15-procentowego udziału energii odnawialnej. - mówił Kosiniak-Kamysz. Według niego ma to znaczenie także dla bezpieczeństwa Polski, bo duże elektrownia są pierwszym celem ataku w działaniach militarnych.
Lider PSL mówił też o kwestiach programowych dotyczących rolnictwa. Potwierdził poparcie Ludowców dla b. polityka tego ugrupowania, obecnie w PiS, Janusza Wojciechowskiego, jako kandydata na komisarza UE ds. rolnictwa. - zadeklarował.
Kosiniak-Kamysz zadeklarował też, że PSL podpisze z każdym "Pakt dla zdrowia", bo jedna partia i rząd nie rozwiąże problemu, i nie zwiększy dostępności do opieki zdrowotnej. Według niego akcyza ze sprzedaży papierosów i alkoholu powinna być kierowana na rozwój systemu opieki zdrowotnej. Jak dodał, na ten cel powinno być wydawane 6,8 proc. PKB.
Podkreślił też, że trzeba podwyższyć wynagrodzenia personelu medycznego: pielęgniarek, położnych, fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych, ratowników i "całego personelu". - podkreślił.
Kandydat na komisarza ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski nie dostał we wtorek poparcia od koordynatorów komisji rolnictwa, która zakończyłaby procedurę jego przesłuchania. Europosłowie żądają, by odpowiedział na dodatkowe pytania Wypadł słabo, zbyt ogólnie, stracona szansa, żeby pokazać się od dobrej strony - tak ocenili jego wystąpienie europosłowie opozycji.
– mówił Wojciechowski przed komisją.
Wskazał, że z roku na rok maleje liczba rolników w UE i ten negatywny trend trzeba jego zdaniem zatrzymać.
Jak dodał, unijna Wspólna Polityka Rolna to historia sukcesu, ale ma swoje słabe strony, które wymagają reformy. – wskazał.
Wojciechowski zadeklarował też, że będzie wspierał ekologiczne i przyjazne środowisku gospodarstwa, a także pracował na rzecz poprawy dobrostanu zwierząt.
Wysłuchanie kandydata przez komisję w PE jest warunkiem tego, by mógł on znaleźć się w przyszłej Komisji Europejskiej. Negatywna opinia komisji może sprawić, że państwo członkowskie będzie musiało wycofać kandydata i znaleźć nowego.
Dodatkowe pytania
Według informacji źródła PAP zza zamkniętych drzwi koordynatorzy i szef komisji rolnictwa zdecydowali, że Polak ma odpowiedzieć pisemnie na sześć dodatkowych pytań - jedno na grupę (poza EKR). Później we wtorek za tydzień koordynatorzy znowu będą decydować, czy dać mu zielone światło, czy nie.
Komisja Europejska do ukonstytuowania się potrzebuje zgody Parlamentu Europejskiego. Głosowanie (imienne) ma odbyć się 23 października. Po uzyskaniu zgody europarlamentu KE zostanie formalnie mianowana przez Radę Europejską kwalifikowaną większością głosów.
Opozycja niezadowolona
- powiedział po zakończeniu wysłuchania polskiego kandydata eurodeputowany PSL Jarosław Kalinowski.
Jego zdaniem większość europosłów, zwłaszcza tych, którzy znali Wojciechowskiego z poprzedniej kadencji, spodziewało się bardziej satysfakcjonujących, pogłębionych i przemyślanych wypowiedzi. Kalinowski uważa, że słowa Wojciechowskiego, który wielokrotnie mówił do europosłów, że jest otwarty na dialog i rozmowę, były tak naprawdę ucieczką przed konkretami.
Szef delegacji PO w PE Andrzej Halicki podkreślał, że dobry kandydat w tak ważnym obszarze jak rolnictwo jest w polskim interesie narodowym, bo trzeba walczyć o pieniądze i dobrą Wspólną Politykę Rolną. - zaznaczył Halicki.
Kuźmiuk broni Wojciechowskiego
Europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk nie zgodził się jednak z taką oceną. - wskazał.
Dodał, że odpowiedzi Wojciechowskiego były merytoryczne. - dodał.