Linda Darby zabiła męża i w 1970 roku trafiła z dożywotnim wyrokiem do więzienia w stanie Indiana. Jednak po dwóch latach uciekła. Długiej ręce prawa skutecznie umykała 35 lat. Wpadła w miasteczku Pulaski w stanie Tennessee. Wróci do celi dokończyć wyrok.
Linda, już nie Darby a Joe McElroy, z więzienia w Indianie uciekła, przeskakując przez płot chroniony jedynie drutem kolczastym. Przez następne 35 lat nie złamała nawet najdrobniejszego przepisu. Dlatego udało jej się tak długo ukrywać przed sprawiedliwością.
"Z tego co wiem, wiodła normalne życie, nigdy nie była notowana" - wyznał dziennikarzom szeryf, który ją aresztował.
Dziś 64-letnia już kobieta ma przed sobą dalszą odsiadkę w tym samym więzieniu, z którego uciekła. Teraz już jej się pewnie nie uda. Bo jest ono znacznie lepiej chronione.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|