Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypłynął kajakiem, odnalazł się po pięciu latach

3 grudnia 2007, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Utonął? Zabili go? Porwali? Ponad pięć lat te pytania zadawała sobie żona Brytyjczyka, który w 2002 roku samotnie wypłynął kajakiem w morze. W minioną sobotę zapukał do drzwi komisariatu w Londynie. Skoro nie zjadł go krokodyl ani nie porwały istoty z kosmosu, co się z nim działo? Tego nikt nie zdradza.

Rankiem 21 marca 2002 roku 51-letni John Darwin, strażnik więzienny, wypłynął kajakiem na morze w rejonie Seaton Carew nieopodal Newcastle. I znikł jak kamfora. Znaleziono tylko czerwony kajak wyrzucony na brzeg pobliskiej plaży.

Do akcji poszukiwawczej przystąpiły dziesiątki policjantów. Mężczyzny szukano i na lądzie, i wodzie. Bezskutecznie. Pół roku po zaginięciu jego żona - Anne Darwin - straciła wiarę w odnalezienie. "Ludzie umierają, mają pogrzeb, nagrobek, coś, co świadczy, że istnieli na Ziemi. Bez ciała nawet nie wiem, jak upamiętnić jego życie" - mówiła zrozpaczona. "Wszystko, czego chcę, to pochować jego ciało" - dodawała.

Minęło pięć i pół roku, gdy niespodziewanie - w sobotnie popołudnie - mężczyzna pojawił się na komisariacie w centrum Londynu. 350 kilometrów od miejsca, w którym ostatni raz go widziano.

"Pamiętam poszukiwania tego dżentelmena... Jakież to znakomite" - mówi z angielskim spokojem pracownik straży przybrzeżnej w Humber. Kiedy emocje opadły, pojawiło się jednak pytanie: "Coś Pan robił przez te pięć i pół roku?".

Niestety, na razie policja nie ujawnia, jaka była odpowiedź pana Darwina. Pewne jest jedno - jego żona nie musi już martwić się pogrzebem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj