"Wysiadywanie godzinami w pubie to nie jest wymarzony dzień dla dzieci" - tłumaczy Eddie Gershon, rzecznik prasowy sieci, do której należy prawie 700 pubów. Jego zdaniem nie chodzi o to, by maluchy w ogóle nie przebywały w pubie, ale by nie spędzały tam dwóch czy trzech godzin.

Zasada jest prosta: jesli przyprowadziłeś do pubu dziecko, do posiłku dostaniesz najwyżej dwa napoje alkoholowe. "Kawa jest lepiej widziana niż zamawianie alkoholu, ale już nie trzy czy cztery kawy" - mówi Gershon. Dlaczego pub to nie miejsce dla dzieci? Choćby dlatego, że nie ma w nim kącika do zabawy.

Jeden z klientów sieci zdążył już poskarżyć się na nową regułę. Gdy był w pubie wraz z żoną, dzieckiem i przyjaciółmi, odmówiono mu podania więcej niż dwóch napojów alkoholowych, choć jego żona piła tylko wodę.