To była uroczystość ku czci Martina Luthera Kinga w jednym z nowojorskich kościołów. Bill Clinton poszedł na nią, by pokazać czarnoskórym Amerykanom, że jego żonę interesują ich problemy. Tyle że, jak twierdzi "New York Post", Hillary głosów nie zdobędzie. Bo Bill uciął sobie drzemkę.
Amerykańscy komentatorzy śmieją się, że były prezydent nie wytrzymuje trudów kampanii i musiał odpocząć. Ale żona nie będzie zadowolona, bo polityczni rywale na pewno wykorzystają zdrowy sen jej męża do ośmieszenia kandydatki.
Śpiącego Clintona można zobaczyć tutaj.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.