Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel chce kompromisu w sprawie wypędzonych

1 lutego 2008, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Berlin chce wreszcie załatwić największy problem polsko-niemiecki. Liczy na kompromis w sprawie upamiętnienia wypędzeń jeszcze przed wiosenną wizytą kanclerz Merkel w Polsce - pisze "Gazeta Wyborcza". We wtorej do Warszawy przyjeżdżają jej przedstawiciele.

Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza" z niemieckich źródeł dyplomatycznych, kanclerz Angela Merkel w maju przyjedzie do Wrocławia, by odebrać tytuł doktora honoris causa Politechniki Wrocławskiej.

Kanclerz chce, by do czasu jej wizyty w stosunkach polsko-niemieckich dokonał się przełom. Chodzi o kompromis w sprawie upamiętnienia wypędzeń Niemców z Polski po II wojnie światowej i budowy w Berlinie tzw. widocznego znaku - rządowej wystawy poświęconej tej właśnie sprawie.

W najbliższy wtorek przedstawiciele niemieckiego rządu przyjadą do Warszawy. Spotkają się m.in. z prof. Władysławem Bartoszewskim, który w kancelarii premiera odpowiada za stosunki polsko-niemieckie.

"Mamy już mały przełom, bo wreszcie będziemy o sprawie dyskutować merytorycznie. Do tej pory za pośrednictwem mediów wymieniano jedynie oskarżenia" - mówi poseł SPD Markus Meckel.

Spór wokół wypędzonych zatruwa stosunki polsko-niemieckie od ponad 10 lat. W czasie rządów PiS praktycznie sparaliżował dialog między krajami.

"Widoczny znak" to odpowiedź na rzucony przez Związek Wypędzonych pomysł budowy Centrum przeciw Wypędzeniom. Warszawa, a w Niemczech szczególnie mocno lewica zareagowały na niego krytycznie, uznając, że projekt zakłamywałby historię, przedstawiając wypędzonych Niemców jako ofiary, a Polaków jako sprawców.

W 2005 r. chadecja i socjaldemokracja ustaliły: koalicyjny rząd CDU-SPD spowoduje, że w "widocznym znaku" wypędzenia zostaną pokazane jako konsekwencja rozpoczętej przez Niemców wojny, a placówka powstanie we współpracy z Polską.

Ale rząd PiS wykluczał rozmowy z Niemcami na ten temat. Premier Donald Tusk przeciwnie - chce dyskusji. Polscy dyplomaci zastrzegają, że rozpoczęcie rozmów nie oznacza, że Polska kupi każdy niemiecki pomysł - podkreśla "GW".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj