Mało brakowało, a ceremonia odebrania doktoratu honoris causa skończyłaby się dla prezydenta Włoch wizytą w szpitalu. W czasie wykładu Giorgio Napolitano stawał się coraz bledszy, a wykładowcy i studenci słuchali jego słów z coraz większym niepokojem. Prezydent prawie zemdlał - wszystko przez za ciasną togę, którą włożył przed uroczystością na uniwersytecie w Trydencie.
82-letni prezydent poczuł się na tyle źle, że musiał przerwać swój odczyt. Natychmiast rozpiął ciasną togę. Po chwili poczuł się lepiej i mógł spokojnie dokończyć wykład.
Później wyjaśnił zatroskanym studentom, że nie mógł oddychać. Tak ciasna była elegancka uniwersytecka toga.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|