"Szczerze mówiąc, nauczyciele to jedyny zawód, który uczy nasze dzieci" - tak kiedyś George W. Bush podsumował ideę nauczania. I widać wziął ją sobie do serca, gdyż w czasie podróży do Tanzanii odwiedził żeńską szkołę dla Masajek w Aruszy i poprowadził zajęcia z języka angielskiego - czytamy w DZIENNIKU.
Prezydent USA posiłkując się książeczką "The Cat in the Hat" autorstwa Teodora Seussa Geissela, objaśniał tanzańskim dzieciom lingwistyczne zawiłości. Co ciekawe, doskonale wykształcony Bush, który ukończył historię na Uniwersytecie Yale oraz studia MBA na Harvardzie, wciąż zdradza objawy kiepskiej znajomości prawideł ojczystego języka.
p
• Musimy utrzymywać dobre stosunki z Greczynami
• Będziemy mieli najlepiej wykształcony naród amerykański na świecie
• Ja rozumiem, co to jest rozwój drobnego biznesu. Sam nim byłem
• To najwyraźniej jest budżet. Jest w nim mnóstwo liczb
• Coraz więcej importu napływa do nas z zagranicy
• Rodzina jest tam, gdzie skrzydła dostają marzeń
• Rozmawiam z rodzinami, które giną
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl