Dziennik Gazeta Prawana logo

Ścigacz z... wózka inwalidzkiego

23 kwietnia 2008, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kto powiedział, że inwalida nie może jeździć motocyklem? Jeśli ktoś tak twierdzi, na pewno nie widział 48-letniego Holendra Petera van Nooya. Sparaliżowany od pasa w dół mężczyzna skonstruował motor dla inwalidów i rusza nim na podbój rynku. Teraz nawet ścigacze nie mają z nim szans.

Van Nooy 18 lat temu miał poważny wypadek na motocyklu. Od tego czasu jeździ na wózku. Ale wciąż marzył, że kiedyś znów przejedzie się motorem. I dopiął swego. Skonstruował specjalny motocykl dla inwalidów.

Pojazd ma rozbudowany tył, przez który Peter wjeżdża wózkiem. Tam się instaluje, odpala silnik i rusza w trasę. Jak przekonuje, teraz czuje się prawdziwie wolny. Ma też nadzieję, że swoją pasją zarazi inne sparaliżowane osoby. Dlatego nie zamierza swojego wynalazku trzymać tylko dla siebie. Jego firma Fun Wheelz już sprzedaje motocykle dla inwalidów.

Na razie cena odstrasza. Maszyna kosztuje bowiem prawie 50 tysięcy euro, czyli 170 tysięcy złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj