Na środowym wiecu w Sofii protestujący zwrócili się do szefa rządu z pytaniem, co myślał przyłączając się do stanowiska unijnych liderów w sprawie Białorusi.
- – zapytał rzeźbiarz Welisław Mineków, jeden z organizatorów protestów.
Przypomniał też o agresji funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa wobec dziennikarzy i demonstrantów podczas konferencji partii Borisowa GERB dwa tygodnie temu. -- dodał Mineków.
Aktywiści i analitycy zwracają uwagę na podobieństwa w działaniach Borisowa i Łukaszenki, którzy m.in. prawie jednocześnie wystąpili z pomysłem nowej konstytucji. Pojawiły się nawet karykatury na ten temat przedstawiające Borisowa doradzającego Łukaszence w sprawie ustawy zasadniczej.
- – ocenił w wywiadzie radiowym dawny szef MSZ i były europoseł Iwajło Kałfin. - - podkreślił.
Protesty z żądaniem dymisji całego rządu, prokuratora generalnego i rozpisania przedterminowych wyborów trwają w Sofii, gdzie zablokowane są trzy kluczowe skrzyżowania, a także w wielu miastach na prowincji. Po południu ich uczestnicy zablokowali most na Dunaju między bułgarskim Ruse a rumuńskim Giurgiu. Zablokowany był również ważny most Asparucha w Warnie.
Na czwartek zapowiedziane są kolejne blokady budynków administracyjnych. Demonstranci zarzucają rządowi Borisowa korupcję.
W piątek bułgarski premier zaproponował rozwiązanie obecnego parlamentu i przyjęcie nowej konstytucji. W poniedziałek projekt dokumentu wpłynął do kancelarii parlamentu. Protestujący odrzucili tę propozycję.