Brytyjska organizacja wysmażyła aż 366 stron rad dla wychowawców ze żłobków i przedszkoli jak wytropić młodego rasistę i ksenofoba - kpi "Daily Telegraph". Wystarczy, by dzieciak krzyknął "oni śmierdzą", czy też powiedział "ci ludzie", a już będzie podejrzany o to, że jak dorośnie to będzie polował na imigrantów.
Każdy przypadek "ksenofobii", czyli np. dzieciaka, który nie chce zjeść zagranicznej potrawy, wychowawcy muszą natychmiast zgłosić lokalnej radzie miejskiej, która ma zadbać o to, by potem odpowiednio młodego "rasistę" reedukować i przywrócić do społeczeństwa.
Co natomiast czeka dorosłych, którzy nie lubią kebabu, czy innych wynalazków? O tym Brytyjczycy na razie milczą...
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.