Gwałtowny przyrost ludności rodzi jednak poważne problemy, szczególnie że niemal w całości jest on zasługą krajów ubogich, które już teraz nie potrafią zapewnić swoim obywatelom godziwych warunków życia.
JAROMIR KAMIŃSKI: Według szacunków liczba ludności świata sięgnie w 2050 r. prawie 10 miliardów. Jakie będą tego konsekwencje?
JOOP DE BEER* Wszystko zależy od tego, czy wzrostowi liczby ludności będzie towarzyszył rozwój techniki. Jeśli przez następne 50 lat pozostanie on na takim samym lub zbliżonym poziomie, gigantycznie wzrośnie presja na surowce - wodę, żywność. Wówczas pojawi się nowe zjawisko - wojny o surowce. Jeśli jednak ludzkość znajdzie odpowiedź, jak surowce zapewnić, sytuacja nie będzie dramatyczna.
Za wzrost liczby ludności odpowiadać będą najbiedniejsze kraje z południowej półkuli. Czy oznacza to, że bogatą Północ zaleją wygłodniali przybysze z Południa, Europę - mieszkańcy Afryki, zaś ubodzy Latynosi USA i Kanadę?
W Europie będzie nie tylko więcej imigrantów z Afryki, ale i z Azji, zwłaszcza południowej. Napływowi ludności będzie towarzyszyło starzenie się Europy. Właśnie dlatego Europa potrzebuje rozsądnej polityki imigracyjnej. Musi powstać układ, w którym wszyscy korzystają: biali mogą spokojnie żyć, a imigranci pracować. Oczywiście rozwój technologii zmniejszy liczbę miejsc pracy w pewnych dziedzinach, ale za to stworzy je w innych, więc dla mas imigranckich na pewno znajdzie się miejsce. Czeka nas wielka fala emigracji zarobkowej.
Czyli Europa będzie wyglądać w 2050 r. tak jak USA teraz?
Tak. Imigranci ze wszystkich stron świata w połączeniu ze starymi Europejczykami stworzą społeczeństwo podobne do amerykańskiego. Ten proces wzbogaci Europę i wyjdzie jej na dobre. Nie tylko dlatego, że imigranci będą pracować na emerytury Europejczyków.
Przenieśmy się do Azji. Czy Chińczycy skolonizują Syberię? Miliony ludzi z Mandżurii łakomym okiem spoglądają na puste syberyjskie przestrzenie.
Rzeczywiście Chiny będą miały olbrzymi problem ze swoją populacją w 2050 r. Ludność Państwa Środka dramatycznie sie zestarzeje. Nawet bardziej niż Europa. W Chinach jest teraz dużo więcej mężczyzn niż kobiet. To wszystko odbije się czkawką na ich demografii. Na razie Chińczycy zasiedlają Syberię, ale trend może się odwrócić.
Czy Arktyka wraz z ocieplaniem się klimatu stanie się obszarem kolonizacji?
Grenlandia i północne połacie Kanady mogą stać się obszarem zasiedlenia. Są tam bogate zasoby ropy i gazu, po które świat na pewno sięgnie już w tym stuleciu. Ale w związku z rozwojem technologii do platform wiertniczych, rurociągów i kopalni nie będzie potrzeba tysięcy ludzi. Na pewno w Arktyce powstanie wiele ludzkich osad, ale nie będą to wielkie miasta. Jeszcze nie w tym wieku.
JOOP DE BEER* demograf z holenderskiego instytutu EAPS (European Association for Population Studies)